„Pastores”, „Więź”, „Znak”, „Molestowanie moralne”, „After Mozart”

„Pastores”, „Więź”, „Znak”, „Molestowanie moralne”, „After Mozart”

Oferta specjalna -25%

Ewangelia według św. Marka

0 votes
Wyczyść

„Pastores”

Ksiądz i kobieta

Temat zimowego numeru kwartalnika „Pastores” brzmi intrygująco: „Ksiądz i kobieta”. Z jednej strony jest to klasyczne zagadnienie towarzyszące formacji kapłańskiej, z drugiej, jego doniosłość wiąże się z liczną obecnością kobiet w naszych kościołach, jak to ironicznie ujął jeden z biskupów, mówiąc, iż „w Polsce mamy Kościół żeńskokatolicki”.

Faktem jest, iż niektórzy młodzi ludzie wstępujący do seminariów duchownych mają zachwianą męską tożsamość, a seminarium jako „druga wielka mama” (o. Augustyn) nie zawsze pomaga przezwyciężyć te trudności. Zresztą to nie jedyna odpowiedź na pytanie, dlaczego u wielu kandydatów do kapłaństwa relacje do kobiety wymagają uzdrowienia. Tym bardziej, że przeżywanie celibatu nie jest łatwe, a brak kobiety nierzadko stanowi duży problem i bolesne doświadczenie wielu księży i osób zakonnych. „Poczucie braku jedynej, ukochanej, czekającej »na mnie« kobiety jest częścią krzyża, który naznacza życie przeżywane zgodnie z logiką celibatu” (ks. Kożuch). Problemy pojawiają się również ze strony kobiet. Mogą one wynikać z tego, iż niektóre dziewczyny trafiają do oazy czy duszpasterstwa z nieuświadomionymi brakami w relacjach z mężczyznami.

Jak słusznie zauważa jedna z uczestniczek publikowanej w numerze dyskusji panelowej, miłość mężczyzny oddzielona od miłości kobiety jest „miłością niepełną; dotyczy to nie tylko małżeństwa, ale w ogóle bycia mężczyzną i kobietą, tego, co od początku było dla nich zaplanowane przez Boga” (A. Rusak). Z tymi słowami współbrzmią uwagi ks. Krzysztofa Grzywocza, który pisząc o możliwości i regułach przyjaźni kleryka/księdza z kobietą, podkreśla, że „powołanie do kapłaństwa jest powołaniem do miłości” i dlatego „kleryk, który nie chce i nie potrafi kochać kobiety, jest niezdolny do kapłaństwa i celibatu”. Niezwykle istotna jest tu głębsza perspektywa teologiczna, którą starają się przedstawić ks. W. Chrostowski, s. I. Adamska czy ks. J. Kudasiewicz. W związku z lekturą omawianego numeru nasuwają się praktyczne wnioski dotyczące warunków prawidłowych relacji księdza z kobietą. Przyszli kapłani powinni być lepiej przygotowywani w seminariach do pracy z kobietami. Należy ponadto porzucić obecne w tradycji kościelnej stereotypy, zgodnie z którymi „kobiety albo nadmiernie demonizowano, albo traktowano w sposób przesłodzony”. Zdaniem o. Augustyna, to ksiądz powinien być bardziej odpowiedzialny w relacjach z kobietami niż one same, jednak aby te relacje mogły być rzeczywiście zdrowe, „nie wystarcza, że jedna strona jest w porządku”, o czym przypomina jedna z wypowiedzi umieszczonych w rubryce „Świadectwa”.

(PŁ)

„Więź”

Czyja jest Polska?

Historia i jej konsekwencje we współczesności – to temat przewodni najnowszego numeru „Więzi”. Przeszłość bowiem ukształtowała państwo, w którym żyjemy, wobec którego Tomasz Wiścicki stawia pytanie „Czyja jest Polska?”. Na szczęście przeszłością jest polski stalinizm, o którym pisze Dariusz Jarosz. Ona nadawała bieg życiu i zmieniała światy postaci przypomnianych przez miesięcznik. Rocznice urodzin księdza Tadeusza Fedorowicza i prof. Stefana Swieżawskiego – 95. – oraz 80. prof. Władysława Bartoszewskiego są dla redakcji pretekstem do pokazania ich dróg dowodzących, że „warto być przyzwoitym”, choć nie zawsze się to opłaca. Artykuł Anny Karoń Ostrowskiej to Krótka opowieść o długiej przyjaźni, mówi o tym, jak kształtowały się charaktery, poglądy, postawy życiowe księdza Fedorowicza i prof. Swieżawskiego, ludzi, którzy stali się przewodnikami dla innych. Ks. Michał Czajkowski rysuje sylwetkę „człowieka sprzeciwu i pojednania”, profesora Bartoszewskiego, ministra, działacza, aktywnego i niestrudzonego do tego stopnia, że wydaje się, jakby miał nigdy nie spocząć.

Komentarzem do obu opowieści jest cytat – także z przeszłości. Zbigniew Nosowski, poszukując rzeczy wartych czytania, dotarł – między innymi – do tekstów księdza Franciszka Blachnickiego, twórcy ruchu oazowego. Blachnicki w latach 50. w PRLowskim więzieniu napisał: „Obserwując z bliska życie, a raczej martwotę religijną naszych katolików, umacniam się w przekonaniu, że stoimy przed wielkim odpływem mas od Kościoła. (…) W tej sytuacji formowanie elity katolickiej, wychowywanie »świętych«, żyjących autentycznym życiem chrześcijańskim, wydaje się najpilniejszym zadaniem chwili”.

Na brak takiej elity narzeka i Nosowski, pisząc o euro, ale przecież bardziej o okolicznościach, w których dochodzi do jednoczenia Europy, i Wiścicki, pisząc o zagrożeniach dla dzisiejszej Polski: „Jeśli to zlekceważymy i ulegniemy samouspokojeniu, że nie jest tak źle, może się za jakiś czas okazać, że państwo jest nasze tylko w najbardziej elementarnym sensie tego określenia. Owszem, będzie to państwo polskie, tylko mało kto z Polaków będzie się z nim utożsamiał”. Dlaczego tak może się stać – odpowiedź w lutowym numerze „Więzi”.

(AG)

„Znak”

Magna Charta religii

Dialog międzyreligijny to znak czasu. Wielu z nas ma przed oczyma wspólną obecność Jana Pawła II i przedstawicieli innych religii przy grobie św. Franciszka z Asyżu. Pamiętając o tym, warto sięgnąć po lutowy zeszyt miesięcznika „Znak”, który podejmuje refleksję nad fragmentami świętych ksiąg, kanonicznymi tekstami znajdującymi się w centrum wielkich tradycji religijnych świata.

Duchowe bogactwo obecne w żydowskiej modlitwie Szema Israel przybliża Stanisław Krajewski, ks. Wacław Hryniewicz zaś pisze o ewangelicznych błogosławieństwach, w których „rozbrzmiewają słowa Boskiej życzliwości i przyjaźni dla człowieka”. W numerze znajdziemy również rozważania na temat Al Fatihy, czyli pierwszej sury Koranu będącej dla muzułmanów „najważniejszym tekstem, który kiedykolwiek słyszeli lub mogli przeczytać” oraz komentarz do Czterech Szlachetnych Prawd tworzących doktrynalny fundament buddyzmu. Z pewnością nie każdy w takim samym stopniu może utożsamić się z poszczególnymi fragmentami ani identyfikować ze specyficznymi doświadczeniami, których są wyrazem. Jednocześnie nie sposób przejść obojętnie nad którymkolwiek z nich, nawet najbardziej nam obcym, właśnie ze względu na niepodważalną wyjątkowość i siłę ich przesłania. Przykładem niech będą słowa z przytaczanego przez Ireneusza Kanię ustępu kanonu palijskiego zawierającego naukę Buddy: „I jakaż to jest, o wy, mnisi, Droga, która leży pośrodku, którą poznał Doskonały, która oczy otwiera i wiedzę daje, która prowadzi do spokoju, do poznania, do oświecenia, do wygaśnięcia? Jest nią szlachetna, z ośmiu części złożona Ścieżka: słuszny pogląd, słuszne postanowienie, słuszne słowo, słuszny czyn, słuszny żywot, słuszne dążenie, słuszne skupienie, słuszna medytacja”.

Podczas lektury tekstów składających się na swoistą Wielką Kartę Religii świata pojawia się trudność. Należy się zastanowić, jaką postawę wobec innych tradycji i doświadczeń religijnych powinien przyjąć człowiek, który utożsamiając się z jedną świętą księgą i tym, z czego ona wyrasta, zdaje sobie sprawę, że dla niego może być ona jedyna? Trzeba podkreślić, że trudność, o którą chodzi, wymyka się prostej alternatywie: „bezwzględna wierność i odgraniczenie” z jednej strony, „swobodne otwarcie i intuicyjne rozpoznawanie prawdy” z drugiej. Jak pisze we wprowadzeniu ks. Tomasz Węcławski „wolny od uprzedzenia czytelnik, niezależnie od rodzaju własnego religijnego zaangażowana, przyjmie każdy z tych tekstów jako dar i wzbogacenie – i przynajmniej w tym sensie jako niezbędną albo przynajmniej niepomijalną część swojego duchowego świata”.

(PŁ)

Marie–France Hirigoyen, Molestowanie moralne, Poznań 2002, Wydawnictwo W drodze, s. 207

Molestowanie moralne

Książka Marie–France Hirigoyen, traktująca o przemocy psychicznej w życiu codziennym, stała się w ostatnich latach we Francji prawdziwym bestsellerem.

Autorka — psychiatra, psychoanalityk, terapeuta i wiktymolog analizuje zjawisko prześladowania psychicznego, które stało się dziś składnikiem naszej codzienności. Zwane przez autorkę także perwersyjną przemocą jest w społeczeństwie wszechobecne, zarówno w sferze prywatnej, jak i publicznej. Hirigoyen analizuje proces psychicznego zawładnięcia drugim człowiekiem dokonujący się przez stosowanie drobnych, powtarzających się ciosów, które najczęściej uchodzą uwadze otoczenia. Molestowanie moralne może prowadzić do prawdziwego zabójstwa psychicznego. Odwołując się do licznych przykładów z własnej praktyki terapeutycznej, autorka pokazuje specyfikę i kolejne fazy tego procesu, jak również osobowości jej protagonistów: prześladowcy i ofiary.

Hirigoyen nie ogranicza się w swej analizie do psychologicznych aspektów molestowania moralnego. Podejmuje również refleksję nad kontekstem społecznym i ekonomicznym. Dochodzi do wniosku, że główną przyczyną powszechności tego zjawiska jest z jednej strony nadmierna tolerancja dzisiejszego społeczeństwa, które przymyka oczy na zachowania naruszające godność i integralność psychiczną jednostki, z drugiej zaś, brak poszanowania dla osoby ludzkiej w przedsiębiorstwie, dla którego w kontekście gospodarki rynkowej i rosnącego bezrobocia liczy się tylko wydajność.

Autorka nie poprzestaje jednak na oskarżeniu współczesnego społeczeństwa. Podaje konkretne porady zarówno dla ofiar, jak i dla firm oraz instytucji, pozwalające rozpoznawać i zwalczać przemoc psychiczną w życiu codziennym. Napisana prostym i zrozumiałym językiem książka jest adresowana do szerokiej publiczności. Bardziej doświadczonego czytelnika zainteresuje polemika z dogmatami współczesnej psychoterapii, a szczególnie tej, która wywodzi się z psychoanalizy. Szeroki oddźwięk społeczny, jaki wywołała we Francji książka Marie– –France Hirigoyen, sprawił, że zainicjowano w mediach debatę społeczną dotyczącą molestowania moralnego w miejscu pracy. Po trwających dwa lata pracach legislacyjnych, m.in. z udziałem autorki, w czerwcu 2001 roku do parlamentu francuskiego wpłynął projekt ustawy o zwalczaniu molestowania moralnego.

(JCD)

After Mozart, (A. Raskatov, W. A. Mozart, V. Silvestrov, A. Schnittke, L. Mozart), Gidon Kremer, Kremerata Baltica, 7559–79633–2, Nonesuch 2001

Mozartowskie tło

Nieustająca gra tradycji z nowoczesnością jest istotą działań twórców muzyki. Każdy kompozytor, chcąc pozostawić coś własnego, określa się wobec poprzedników. Umiejętność korzystania z dorobku starych mistrzów, aby osiągnąć własne cele artystyczne jest najprostszym miernikiem talentu.

Materiałem często wykorzystywanym do nowych inspiracji i stylistycznych gier jest twórczość Mozarta. Celem tych działań jest osiągnięcie efektów zarówno ironicznych, jak i sentymentalnych. Posługiwanie się cytatami lub stylem Mozarta często wyraża polemiczny stosunek współczesnego kompozytora do dzisiejszego odbioru klasyki. Muzyka geniusza wplatana jest również jako nośnik treści metafizycznych.

Najnowsze nagrania Gidona Kremera dokonane z zespołem Kremerata Baltica prezentują błyskotliwe serenady Wolfganga Amadeusza Mozarta oraz Kinder– –Symfonie Leopolda Mozarta jako tło (co znakomicie odzwierciedla okładka). Umieszczono na nim trzy kompozycje współczesnych wschodnioeuropejskich kompozytorów. Inteligentne pastisze ściślej lub swobodniej oparte są na twórczości genialnego klasyka.

Gidon Kremer, odważny i konsekwentny interpretator muzyki skrzypcowej, autor ponad 100 wydawnictw płytowych zarejestrowanych w prawie wszystkich liczących się dziś wytwórniach muzycznych, zrealizował swój kolejny, niebanalny projekt artystyczny ze stworzonym od podstaw zespołem młodych muzyków – najlepszych instrumentalistów Łotwy, Estonii i Litwy. Skrzypek odsłania znakomity poziom kultury muzycznej krajów nadbałtyckich.

Zestawione na płycie utwory nie pretendują do oddania integralnego wizerunku dziedzictwa Mozarta, przełamują natomiast mozartowskie stereotypy i stawiają wiele interesujących pytań dotyczących twórczości Mozarta jako symbolu żyjącego w kulturze.

After Mozart Kremera skrzy i elektryzuje. Jest całością wymowną, inteligentnie pobudza wrażliwość estetyczną odbiorców. Słuchacz musi opowiedzieć się wobec nadzwyczajnych i nieoczekiwanych propozycji artystycznych, które w komunikatywny sposób wiążą nowatorstwo konstrukcji z subtelnością brzmienia.

(MP)

„Pastores”, „Więź”, „Znak”, „Molestowanie moralne”, „After Mozart”
JCD

recenzent....

„Pastores”, „Więź”, „Znak”, „Molestowanie moralne”, „After Mozart”

recenzent....

„Pastores”, „Więź”, „Znak”, „Molestowanie moralne”, „After Mozart”
MP

recenzent....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze