fot. natalie thornley

Hymn o miłości

„[Już wcześniej] napisałem wam w liście, abyście nie zadawali się z rozpustnikami. Teraz jednak napisałem wam, abyście…” (1 Kor 5,9.11). Nie byłoby w tych słowach nic niezwykłego, gdyby nie to, że wzmianka o poprzednim liście pojawia się w 1 Liście do Koryntian. Czy to oznacza, że 1 List do Koryntian niekoniecznie był pierwszy? Czyżby jakieś pisma Pawła z Tarsu nie zachowały się do naszych czasów?

Niektórzy egzegeci wysuwają hipotezy, że być może dwa listy do Koryntian są kompilacją czterech lub nawet sześciu krótszych listów, które Paweł co jakiś czas wysyłał do Koryntu. Za złożenie ich w jedną całość i za ostateczny kształt dwóch listów, które dziś mamy w kanonie, mieliby odpowiadać późniejsi redaktorzy Nowego Testamentu. Słabym punktem takiej teorii jest to, że od strony strategii retorycznych obydwa listy do Koryntian są bardzo spójne. Trudno byłoby to osiągnąć, składając – jak puzzle – fragmenty kilku różnych pism napisanych w różnym czasie. Jak więc inaczej można wytłumaczyć tę zagadkę?

Chrześcijaństwo w Koryncie

Nie jest tajemnicą, że Paweł miał ze wspólnotą w Koryncie niełatwe relacje i sporo problemów. Już niedługo po jego wyjeździe z miasta okazało się, że neofici – zwłaszcza ci pochodzenia greckiego – postrzegają ruch Jezusa jako nową i intelektualnie atrakcyjną szkołę filozoficzną. Apostoł musiał pilnie reagować, zapobiegając podziałom i tłumacząc, że objawiona w Chrystusie mądrość krzyża to coś znacznie więcej niż uczona filozofia (por. 1 Kor 1–3). Innym problemem byli charyzmatycy – w tej wspólnocie nadzwyczaj aktywni i zdecydowanie zbyt gorliwi. Paweł musiał ukrócić błędne praktyki i wyznaczyć granice regulujące kwestię charyzmatów, w tym modlitwy językami (por. 1 Kor 14). Kolejną bolączką wspólnoty korynckiej była etyka seksualna. Grekom żydowska obyczajowość wydawała się nie tylko zbyt rygorystyczna, ale prawdopodobnie zupełnie niezrozumiała. W starożytnej Helladzie akt seksualny był postrzegany i oceniany w kategoriach nie tyle religijno-etycznych, ile raczej społeczno-kulturowych. Mówiąc wprost, Grekom nie przyszłoby do głowy się zastanawiać, czy dana relacja jest grzechem i obrazą bogów, lecz raczej czy nie

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2021, nr 07, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść