Święcenia kapłańskie
fot. Mateus Campos Felipe / UNSPLASH

Maj i czerwiec to miesiące silnie naznaczone celebracjami pierwszych spowiedzi i komunii świętych, bierzmowań, święceń prezbiterów i prymicji. Powoli do tego pokaźnego już przecież zbioru okazji do świętowania dochodzi jeszcze jedna: święcenia diakonów przeznaczonych do stałej posługi, tak zwanych diakonów stałych. Posługa to jeszcze u nas nieco egzotyczna, ale z rosnącą obecnością, bo po święceniach w diecezjach łódzkiej i katowickiej mamy już kilka Kościołów lokalnych z kilkunastoma diakonami. Wolniej od tej liczby rośnie chyba tylko świadomość – zarówno wśród duchowieństwa, jak i wśród świeckich – sensu i znaczenia tej posługi. Jeśli ktokolwiek – poza wąskim gronem bezpośrednio zainteresowanych – spogląda w stronę diakonatu stałego, to albo z obawami o to, jak obecność diakonów stałych wpłynie na liczbę powołań do prezbiteratu, albo wręcz o to, czy aby nie jest to koń trojański „modernizmu”, który ma doprowadzić najpierw do obalenia praktyki celibatu prezbiterów, a potem jeszcze do Bóg wie jakich bezeceństw.

Owszem, zdarzają się też spojrzenia pozytywne, ale niestety mają głównie utylitarny charakter. Diakon stały może się bowiem przydać. Zwłaszcza tam, gdzie proboszcz jest sam w parafii, możliwość posiadania wyświęconego odprawiacza nabożeństw jest wielce kusząca. I szczerze mówiąc, waham się co do tego, która perspektywa – lękowa czy utylitarna – jest dla posługi diakonów stałych groźniejsza. Obie jednak świadczą solidarnie o tym, ż

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2022, nr 07, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść
Dodaj do koszyka
Antryj?
ks. Grzegorz Strzelczyk

urodzony w 1971 r. – prezbiter archidiecezji katowickiej, doktor teologii dogmatycznej, proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Tychach. Od grudnia 2020 roku członek Zarządu Fundacji Świętego Józefa...