Cuda, cuda
Jeśli ktoś po lekturze mojego poprzedniego felietonu zastanawiał się, czy liny wytrzymały i czy nowe organy szczęśliwie wylądowały na chórze naszej bazyliki, to śpieszę donieść, że owszem, wszystko się udało. Samego procesu podnoszenia nie widziałem, bo siedz...