fot. Marc Schaefer / Unsplash

Russkij wojennyj korabl

Pierwszy dzień sierpnia jest chłodny i dżdżysty. A wczoraj było tak pięknie: poranne chmury, które towarzyszyły paradzie okrętów wojennych na Newie, szybko się rozpierzchły i pod błękitnym niebem, w promieniach słońca miasto mogło radośnie świętować Dzień Marynarki Wojennej. Paradę widziałem w zeszłym roku, tym razem nie miałem jakoś ochoty – w czasie spaceru starałem się jak najdalej uciec od zatłoczonego Newskiego Prospektu, pełnego turystów, rodzin z dziećmi i prawdziwych lub przebranych marynarzy w galowych mundurach. Dziś siedzę w pokoju i obracam w dłoniach niewielki przerdzewiały kawałek metalu, który wygląda jak stopiony ogniem. Dostałem go niedawno w prezencie, bo – jak powiedział darczyńca – „ojciec lubi takie historie, więc na pewno się ucieszy z tego drobiazgu”. To prawda, lubię pamiątki, których największą wartością nie są cena materiału czy wykonawstwo, ale historia. Właśnie trzymam w dłoniach jej fragment – złom z krążownika Generał Korniłow, flagowego okrętu słynnej morskiej eskadry, na którym jeden z najwybitniejszych polityków i generałów rosyjskich okresu wojny domowej baron Piotr Wrangel pokonany przez bolszewików odpłynął z Krymu do Turcji.

Był 1920 rok. Wojna w Rosji dobiegała końca. Biali, którzy resztkami sił trzymali się na Krymie, musieli ustąpić pod naporem czerwonych. Zepchnięci ku morzu podjęl

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2022, nr 09, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść
Dodaj do koszyka
Russkij wojennyj korabl
Paweł Krupa OP

urodzony 4 lipca 1965 r. w Żyrardowie – dominikanin, doktor teologii, historyk mediewista, studiował w Krakowie, Paryżu i Rzymie, charyzmatyczny kaznodzieja, rekolekcjonista, dyrektor Instytutu Tomistycznego w Warszawie (2010-2016), od 2020 roku dziekana dekanatu północnego...