fot. Diane Picchiottino / Unsplash

Wszyscy jesteśmy świrami

Dwadzieścia lat temu, w czerwcu 2002 roku odbyła się premiera filmu Marka Koterskiego Dzień świra. Kiedy wchodził na ekrany, był komedią, z której do języka potocznego weszło wiele cytatów.

Upłynęło dwadzieścia lat, dzieło nie straciło na popularności, ale komedią już nie jest. Stało się gorzkim obrazem pokolenia inteligentów mających rozmaite rozterki, wątpliwości czy fobie, pojawiające się z wiekiem i kolejnymi przeczytanymi książkami.

Jest też świadectwem bezradności takich Adasiów Miauczyńskich, którzy z racji swojego wykształcenia i inteligencji mogliby robić coś pożytecznego i konstruktywnego, ale nie mają na to najmniejszych szans lub ochoty. Czasami z własnego wyboru.

W jednym z lipcowych numerów „Newsweeka” ukazał się wywiad z Markiem Kondratem, odtwórcą roli Adasia Miauczyńskiego w filmie. Wywiad w sam raz dla mnie i dla mojego pokolenia.

Kondrat skończy w październiku 72 lata. Jesteśmy rówieśnikami, znamy się, od kiedy podczas meczu aktorzy – dziennikarze ja, ze względu na sympatię z ekranu nie miałem odwagi odebrać mu piłki, a on mnie z nieznanych mi powodów. Kiedyś czytał w Programie I Polskiego Radia fragmenty mojej książki. Dziś byłoby to niemożliwe.

Można powiedzieć, że kariera aktorska jest w znacznym stopniu odzwierciedleniem jego życia. Zaczynał swoją drogę od Historii żółtej ciżemki, w której zagrał główną rolę, mając zaledwie jedenaście lat. Uczył się

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2022, nr 09, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść
Dodaj do koszyka
Wszyscy jesteśmy świrami
Stefan Szczepłek

urodzony 26 stycznia 1949 r. w Falenicy – dziennikarz sportowy i komentator, przez pewien czas grał w CWKS Legia Warszawa. Pracował w "Sztandarze Młodych", tygodniku "Piłka Nożna", redakcji sportowej TVP oraz w "Życiu War...