Widzialny znak niewidzialnej łaski

Widzialny znak niewidzialnej łaski

Należy zadać pytanie o łaskę sakramentalną związaną z widzialnymi znakami małżeństwa. Czy udzielana jest każdemu z małżonków osobno, czy może razem?

Widzialny znak (słowa, gesty) niewidzialnej łaski – tak Katechizm Kościoła Katolickiego określa sakrament (por. KKK 1084).

Jakie są widzialne znaki sakramentu małżeństwa: biała suknia albo welon panny młodej, garnitur albo frak pana młodego, marsz Mendelssohna, kwiaty, ryż na szczęście, prezenty, a może wesele? To wszystko widzimy na ślubie kościelnym, ale czy rzeczywiście o takie znaki chodzi?

Widzialne znaki sakramentu małżeństwa nazywamy formą kanoniczną i wiele z nich wymaganych jest do ważności małżeństwa.

Forma kanoniczna

Na sakrament małżeństwa możemy spojrzeć jak na umowę zawieraną przez dwie strony. Tak jak każda umowa i ta domaga się niezbędnych formalności związanych z jej zawarciem. Przepisane są one przez prawo kościelne i nazywane formą prawną inaczej kanoniczną zawarcia małżeństwa.

W zwyczajnych warunkach powinno odbywać się to przez wyrażenie zgody małżeńskiej przez nupturientów (tak w prawie kościelnym określa się strony zawierające małżeństwo) wobec świadka kwalifikowanego i dwóch świadków zwykłych (por. kan. 1108 § 1 KPK).

Kwalifikowanym świadkiem jest miejscowy ordynariusz (biskup miejsca) lub proboszcz bądź delegowany przez nich kapłan lub diakon. Jego zadaniem jest urzędowe poświadczenie i pobłogosławienie sakramentu małżeństwa zawieranego i udzielanego sobie nawzajem przez nupturientów: „W Kościele łacińskim uważa się zazwyczaj, że sami małżonkowie jako szafarze łaski Chrystusa udzielają sobie nawzajem sakramentu małżeństwa, wypowiadając wobec Kościoła swoją zgodę” (KKK 1623). Tak zawierany sakrament małżeństwa jest aktem liturgicznym i wypada, aby był celebrowany podczas publicznej liturgii Kościoła (por. KKK 1631).

Inaczej forma kanoniczna wygląda w liturgiach wschodnich. Tam szafarzem owego sakramentu, zwanego „ukoronowaniem”, jest prezbiter lub biskup, który po przyjęciu wzajemnej zgody małżonków koronuje męża i żonę na znak przymierza małżeńskiego (por. KKK 1623).

Zwykłym świadkiem (musi ich być dwóch) może być każdy, kto jest zdolny dać wiarygodne świadectwo o zawarciu sakramentu małżeństwa. Tak więc świadek zwykły nie musi być wierzący i praktykujący, bo nie o tej materii ma on świadczyć. Natomiast musi znać np. język, w którym jest wyrażana przysięga małżeńska (aby móc o tym fakcie zaświadczyć), musi, przynajmniej ogólnie, wiedzieć, kiedy i w jaki sposób powinna być wyrażona przysięga małżeńska przez nupturientów, aby móc zaświadczyć, czy została ona przez nich wyrażona, czy nie.

Przyjęło się, że świadkami na ślubie kościelnym są kobieta i mężczyzna. Ale jest także dopuszczalne, aby to były dwie kobiety czy dwóch mężczyzn. „Orszak” świadków może być większy, ale tylko dwóch wpisuje się do dokumentów kościelnych jako tych, którzy mają być podani do zachowania formy kanonicznej.

Forma nadzwyczajna zawarcia sakramentu małżeństwa

W tym miejscu może zrodzić się pytanie, czy nie ma odstępstw od tak pojmowanej formy kanonicznej. Otóż Kościół zna jeszcze tzw. formę nadzwyczajną zawarcia sakramentu małżeństwa.

Polega ona na wyrażeniu przysięgi małżeńskiej przez nupturientów jedynie w obecności dwóch świadków zwykłych. Rezygnacja z obecności świadka kwalifikowanego podyktowana jest szczególnymi okolicznościami. Oznacza to, że nie zawsze można z tej formy skorzystać. Kościół zezwala na to w dwóch przypadkach.

Pierwszym jest niebezpieczeństwo śmierci przynajmniej jednej ze stron zwierających małżeństwo. Musi ono być już tak duże i pewne, że nie ma czasu na wezwanie świadka kwalifikowanego bez poważnej niedogodności (por. kan. 1116 § 1 KPK).

W drugim przypadku chodzi o nieosiągalność świadka kwalifikowanego asystującego przy zawarciu małżeństwa bez poważnej niedogodności przy jednoczesnym roztropnym przewidywaniu, że taki stan będzie trwał przez miesiąc (por. kan. 1116 § 1 KPK).

Wspomnienie o formie nadzwyczajnej, w tych dwóch przypadkach, ukazuje, jak wielką rolę w ważnym zawarciu sakramentu małżeństwa odgrywają świadkowie zwykli. Pośrednio forma nadzwyczajna zawarcia sakramentu małżeństwa wskazuje, że to nupturienci sami sobie udzielają tego sakramentu.

Istnieje także możliwość uzyskania dyspensy od formy kanonicznej przy zawieraniu sakramentu małżeństwa. W tym wypadku chodzi o tzw. małżeństwa mieszane.

Jeżeli małżeństwo zawiera strona katolicka ze stroną niekatolicką obrządku wschodniego, np. prawosławną, kanoniczna forma wymagana jest tylko do godziwości, do ważności zaś konieczny jest udział świętego szafarza, czyli duchownego kościoła prawosławnego (kan. 1127 § 1 KPK). Oznacza to, że katolik ze stroną prawosławną może w cerkwi prawosławnej zawrzeć małżeństwo według liturgii prawosławnej bez zgody własnego biskupa. Małżeństwo tak zawarte będzie zawarte ważnie, ale niegodziwie.

Ponadto, jeśli poważne trudności nie pozwalają zachować formy kanonicznej, biskup miejsca strony katolickiej ma prawo dyspensować od niej w poszczególnych przypadkach. Jednak do ważności należy zachować jakąś publiczną formę zawarcia małżeństwa (kan. 1127 § 2 KPK). Przypadek ten może zachodzić wówczas, gdy sakrament małżeństwa chce zawrzeć katolik z osobą nieochrzczoną. Co więcej osoba nieochrzczona nie chce zawierać małżeństwa według formy kanonicznej w kościele. Wówczas strona katolicka może uzyskać od swojego biskupa dyspensę od formy kanonicznej i zawrzeć sakrament małżeństwa np. w USC przed urzędnikiem państwowym. Każdorazowo biskup udzielający dyspensy określa, według jakiej formy publicznej strona katolicka ma zawrzeć sakrament małżeństwa. I mimo że nie jest to forma kanoniczna, dla strony katolickiej tak zawarte małżeństwo będzie sakramentem.

Łaska sakramentu małżeństwa

W tym miejscu należy zadać pytanie o łaskę sakramentalną związaną z widzialnymi znakami omówionymi powyżej. Czy łaska sakramentalna udzielana jest każdemu z małżonków osobno, czy może razem?

Odpowiadając na to pytanie, przypomnijmy sobie, że małżeństwo jest przymierzem zawartym przez mężczyznę i kobietę, tworzącym wspólnotę ich życia. W tej wspólnocie są oni powołani do troszczenia się o siebie nawzajem. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy:

Pismo święte stwierdza, że mężczyzna i kobieta zostali stworzeni wzajemnie dla siebie: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam”. Bóg daje mu niewiastę, „ciało z jego ciała”, to znaczy istotę równą mu i bliską, jako „pomoc przychodzącą od Pana”. „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (Rdz 2,24). Jezus wskazuje, że oznacza to nienaruszalną jedność ich życia, przypominając, jaki był „na początku” zamysł Stwórcy: „A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało” (Mt 19,6) (KKK 1605).

Na tę drogę każdy z małżonków otrzymuje łaskę sakramentu małżeństwa. Dzieje się to w jednym sakramencie, otrzymują ją małżonkowie, ale każdy z nich indywidualnie, bo indywidualnie poprzez grzech może ją stracić, ale także indywidualnie poprzez sakrament pokuty może ją odzyskać. Ta łaska ma każdego z małżonków umacniać na drodze małżeństwa, na którą został zaproszony przez Pana Boga.

Na koniec podam piękny przykład łaski związanej z małżeństwem. Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny rodziców św. Teresy. Postulator tego procesu zwrócił się do Stolicy Apostolskiej z prośbą, aby ta zezwoliła, by cud wymagany do procesu beatyfikacyjnego był jeden za przyczyną rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus jako małżonków, aby w ten sposób jeszcze ściślej wyrazić jedność małżeńską.

Widzialny znak niewidzialnej łaski
Tomasz Wytrwał OP

urodzony 20 kwietnia 1969 r. w Trzebnicy – dominikanin, mgr teologii PAT, dr prawa kanonicznego UKSW, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, przełożony Domu św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Petersburgu, proboszcz parafii św. Katarzyny, sędzia Sądu Metrop...