Wachtyrze
fot. annie spratt / UNSPLASH.COM

Felieton ten ukazuje się na początku Adwentu, a to oznacza, że liturgia przypomina nam bardzo intensywnie wątki związane z czuwaniem. Oczywiście dotyczą one w pierwszym rzędzie oczekiwania na przyjście Chrystusa na końcu świata, czyli paruzji, ale przez to temat oczekiwania wbija się mocno w kościelne myślenie. I stąd też po części tytuł. Po śląsku wachtyrz to osoba zobowiązana do szczególnego rodzaju czuwania, jakim jest pilnowanie czegoś. Adwent zachęca nas głównie do pilnowania samych siebie, a wachtyrz stróż raczej pilnuje cudzego. Więc muszę się przyznać: nie Adwent był podstawową inspiracją. Piszę te słowa kilka tygodni przed rozpoczęciem tego okresu. Właśnie zakończyliśmy w mojej parafii pod lasem bardzo intensywny okres modlitwy za zmarłych. Impuls, żeby o wachtyrzach coś napisać, przyszedł z tamtej strony. Rzecz zilustruje opowiastka.

W wielu parafiach w Polsce (pewnie nawet w zdecydowanej większości) w czasie – nieistniejącego już wprawdzie formalnie w liturgii, ale jednak przeżywanego wciąż w pobożności ludowej – okresu oktawy uroczystości Wszystkich Świętych modlitwa za zmarłych przybiera postać tak zwanych

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się