Do końca
fot. annie spratt / UNSPLASH.COM

Dz 6,8-10;7,54-60 / Ps 31 / Mt 10,17-22

„Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem” (Dz 7,58). Chociaż Szaweł nie jest bezpośrednim sprawcą męczeńskiej śmierci św. Szczepana, jest jednak obserwatorem dwóch swego rodzaju świadectw wiary. Pierwsze z nich to świadectwo wypływające z nakazu Prawa, którym kierowali się oprawcy Szczepana, oskarżając go o bluźnierstwo wobec Boga, Świątyni i Prawa. Żydzi zrobili to, co nakazywało im Prawo (zob. Kpł 24,14–16). Drugie świadectwo oparte jest na Ewangelii i jej zbawczym orędziu, które poświadcza swoją śmiercią Szczepan.

Możemy się tylko domyślać, jaki wpływ na Szawła miały te świadectwa. Wiemy, że Szaweł był najpierw świadkiem czystości Prawa, a następnie gorliwym apostołem Chrystusa i głosicielem Ewangelii. Pierwsza droga zaprowadziła go do Damaszku, gdzie Chrystus objawił mu nędzę jego postępowania. Natomiast druga droga doprowadziła go do ogłoszenia zbawczej prawdy Ewangelii wielu narodom.

My również jesteśmy nierzadko obserwatorami tych świadectw. Możemy spotkać ludzi, którzy wypaczają słowa naszego Zbawiciela, jak również tych, którzy są prawdziwymi świadkami Ewangelii. I możemy, tak jak Szaweł, wybrać drogę, którą pójdziemy. Choć pójście za Jezusem przysporzy nam pewnie wielu trudów i nieprzyjemności, to pamiętajmy słowa Zbawiciela: „Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 10,22).

Do końca
Mariusz Kulig OP

urodzony w 1985 r. w Wałbrzychu – dominikanin, wikariusz parafii św. Dominika na warszawskim Służewie, uczestniczy w przygotowaniu dzieci do I Komunii świętej. W 2011 r. rozpoczął nowicjat na Służewie, rok później złożył p...