Lekcja na cmentarzu
fot. annie spratt / UNSPLASH.COM

Lekcja na cmentarzu

– Tatusiu, dlaczego tu przyszliśmy? – zapytała czteroletnia dziewczynka.

– Przyszliśmy zapalić lampkę dla żołnierzy.

– A kto to jest żołnierz?

– Żołnierz to jest ktoś, kto walczył za ojczyznę, żebyś mogła żyć szczęśliwie.

– Co to znaczy walczył? Gdzie jest ta ojczyzna?

Ojciec miał niewiele ponad trzydzieści lat i zdawał sobie sprawę, że z każdym kolejnym pytaniem córki jego sytuacja staje się coraz bardziej kłopotliwa. Pytania się nie kończyły, a wiedza dziecka była jeszcze zbyt mała, żeby wszystko zrozumieć. Odwołał się więc nie do historii powszechnej, a do swoich przeżyć, czyli tradycji.

– Kiedy ja byłem taki mały jak ty, też z babcią i dziadkiem przychodziłem pod ten pomnik, żeby zapalić świeczki. Jak ty będziesz duża, przyjdziesz tutaj ze swoimi dziećmi, a one ze swoimi. I tak będzie zawsze.

Ale dziewczynka już tego nie słuchała. Widząc, że inne dzieci też zapalają lampki, powiedziała tylko: To ja zapalę fioletową, żeby moja była najładniejsza.

Dzień Wszystkich Świętych jest w mojej hierarchii najważniejszych świąt w roku na tym samym poziomie, co Wigilia Bożego Narodzenia. Żadne inne nie są tak rodzinne, nie wywołują wspomnień, nie uświadamiają upływu czasu. Nim dziewczynka zapaliła pod żołnierskim pomnikiem znicz, który nazwała „doniczką z ogień

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się