Roman Bielecki OP
fot. Fot. Adam Ciereszko

Drodzy Czytelnicy,

na temat przemocy i jej obecności w naszym życiu społecznym wypowiedziano tysiące słów i przeprowadzono setki analiz. To tylko dowód na to, że doskwiera nam internetowa bezkarność, eskalacja emocji w debacie publicznej i zwyczajny brak szacunku we wzajemnych relacjach z najbliższymi.

W tym numerze miesięcznika piszemy nie tyle o skutkach, bo te wszyscy widzimy na co dzień gołym okiem, ile o przyczynach tego stanu rzeczy. Gdzie biorą swój początek arogancja, pogarda, nienawiść do ludzi i świata? Skąd u tych, którzy na rodzinnych fotografiach uśmiechają się i wyglądają na szczęśliwych, tyle obojętności, chęci poniżania – nie tylko słowami, ale też milczeniem czy emocjonalnym chłodem? Prawda jest taka, że wszyscy, bez wyjątku, potrafimy krzywdzić. I to często nieświadomie.

Może warto o tym pomyśleć u progu Adwentu, czekając cierpliwie na narodzenie Pana.

Dziękując Państwu za kolejny wspólny rok bycia z nami w drodze, życzę, by w wigilijny wieczór gest przełamania się opłatkiem, tak bardzo przypominającym eucharystyczną hostię, uświadomił nam, że prawda, miłość i dobro istnieją, chociaż tak często ich nie widać. I że można przebaczyć. Bo skoro Bóg się rodzi, to wszystko staje się możliwe.

W tym numerze miesięcznika piszemy nie tyle o skutkach, bo te wszyscy widzimy na co dzień gołym okiem, ile o przyczynach tego stanu rzeczy. Gdzie biorą swój początek arogancja, pogarda, nienawiść do ludzi i świata? Skąd u tych, którzy na rodzinnych fotografiach uśmiechają się i wyglądają na szczęśliwych, tyle obojętności, chęci poniżania – nie tylko słowami, ale też milczeniem czy emocjonalnym chłodem? Prawda jest taka, że wszyscy, bez wyjątku, potrafimy krzywdzić. I to często nieświadomie.

Może warto o tym pomyśleć u progu Adwentu, czekając cierpliwie na narodzenie Pana.

Dziękując Państwu za kolejny wspólny rok bycia z nami w drodze, życzę, by w wigilijny wieczór gest przełamania się opłatkiem, tak bardzo przypominającym eucharystyczną hostię, uświadomił nam, że prawda, miłość i dobro istnieją, chociaż tak często ich nie widać. I że można przebaczyć. Bo skoro Bóg się rodzi, to wszystko staje się możliwe.

Drodzy Czytelnicy,
Roman Bielecki OP

urodzony w 1977 r. – dominikanin, absolwent prawa KUL i teologii PAT, kaznodzieja i rekolekcjonista, od 2010 redaktor naczelny miesięcznika „W drodze”, Prowincjalny Promotor Środków Społecznego Przekazu, autor wielu wywiadów, recenzji filmowych i literackich, publicysta, aut...