To tylko miłość
fot. frank hutter / UNSPLASH.COM

To tylko miłość

„Uświęca się bowiem niewierzący mąż dzięki swej żonie” napisał św. Paweł w Liście do Koryntian. Krzepiące słowa. Ale czy rzeczywiście tak jest w życiu? Sami się przekonajcie.

Ta historia zaczyna się w miejscu, w którym większość szczęśliwych opowiadań się kończy. 31 lipca 1889 roku dwoje młodych ludzi staje przed ołtarzem paryskiego kościoła Saint-Germain-des-Prés, by ślubować sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Oboje mieszkają w stolicy i pochodzą z wyższej burżuazji. Ona ma 23 lata. Wychowana w bardzo katolickiej rodzinie, odebrała wszechstronne wykształcenie – zaskakujące u kobiety na tle epoki. Pasjonuje się literaturą, studiuje języki obce, zna się na sztuce i kocha muzykę Wagnera. On jest o pięć lat starszy. Urodził się w stolicy Szampanii, Reims. Również pochodzi z tradycyjnej rodziny, chodził do katolickiej szkoły i, jak wielu rówieśników, w czasie studiów medycznych w Paryżu stracił wiarę. Imponowali mu wybitni profesorowie, manifestujący materializm i podsuwający wychowankom cały bagaż antyreligijnych argumentów. Medycyny nie wybrał dla niej samej. Od lat interesuje się geografią i marzy mu się kariera w koloniach, do czego przepustką ma być dyplom lekarski. Stosunkowo szybko zdobywa popularność jako dziennikarz – specjalista od kolonializmu. To wtedy spotyka przyszłą żonę. Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. On się zachwyca jej kulturą, ona znajduje w nim partnera do rozmów, traktującego poważnie jej zdanie. Po roku biorą ślub.

Jest tylko jedno „ale”. W przeddzień radosnej uroczystości mężczyzna wyznaje narzeczonej, że jest ateistą. Dla dziewczyny to szok. Czy już wtedy pojawiają się dwie snute w skrytości serca misje? Ona postanawia nawrócić męża. On nie pojmuje, że tak światła kobieta może hołdować naiwnej pobożności. Wystarczy jednak kilka poważnych rozmów, a na pewno mu się uda przekonać ją do porzucenia iluzji. Jedno na pewno dominuje: ogromna miłość między nimi. Jeśli historia Elżbiety i Feliksa Leseurów będzie miała szczęśliwe zakończenie, to właśnie dlatego, że ta miłość była dla nich zawsze najważniejsza.

W zdrowiu i chorobie

Miesiąc miodowy w Nadrenii i Luksemburgu szybko się kończy. Jako lekarz w stanie rezerwy Feliks musi się stawić na miesięczne ćwiczenia w garnizonie stacjonującym pod Reims. Dla Elżbiety to okazja, żeby się zaprzyjaźnić z rodziną i przyjaciółmi męża, szczególnie z teściową, z którą przez lata zbuduje szczególną więź. Szczęście i beztroska nie trwają długo. Po miesiącu młoda małżonka zaczyna niedomagać. Nie są to jednak pierwsze symptomy spodziewanej ciąży. Ból z dnia na dzień się nasila i paraliżuje ją. Miejscowi lekarze podejrzewają ropień jelito

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się