Słowo stało się wyrokiem
fot. gayatri malhotra / UNSPLASH.COM

Słowo stało się wyrokiem

, 0 recenzji

Ewa od zawsze żyła w sąsiedztwie tego człowieka. Ona była dzieckiem. On dorosłym mężczyzną. Mijały lata. Rodzice wyprowadzili się do domu za miastem, rodzeństwo rozjechało się po świecie. Ewa została w rodzinnym mieszkaniu sama. Sąsiad posunął się w latach, rozpił się i zaniedbał.

Pewnego dnia dostała dziwny SMS z nieznanego numeru. Pomyślała, że to pomyłka, i od razu go wykasowała. Wkrótce pojawił się jednak następny, a potem codziennie w telefonie wyświetlała się nowa wiadomość. Komunikaty zawierały na przemian wyznania miłości i groźby śmierci. Potem zaczęły się dziwne telefony przed świtem. Wreszcie maile o podobnej, ale bardziej rozbudowanej treści. W Ewie narastał strach, ale nie wiedziała, co z tym robić, do kogo się zwrócić o pomoc. Któregoś dnia, wracając do domu, zastała sąsiada pod swoimi drzwiami. Jakby podsłuchiwał, czy ktoś jest w środku. Po jakimś czasie, mijając go na schodach, usłyszała pytanie: „Dlaczego nie odpowiadasz na moje wiadomości?”.

Wydrukowała maile i SMS-y, zgłosiła sprawę na policję. Nikt nie chciał z nią rozmawiać. Pom

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się