Kościół zaangażowany społecznie

Kościół zaangażowany społecznie

1.

Jesienny sezon polityczny rozpoczął się na dobre. I to od razu od trzęsienia ziemi, czyli od tzw. afery hazardowej, która zapewne przemebluje rodzimą scenę polityczną. Ale przecież polityka nie tworzy się w próżni, tylko w przestrzeni społecznej, do której swoje trzy grosze ma prawo dorzucić także Kościół. Dyskusje, w których głos Kościoła, jak choćby w kwestii zapłodnienia pozaustrojowego, musi być słyszalny, dopiero przed nami.

Kościół powinien unikać zaangażowania politycznego. Nie może sobie jednak pozwolić na unikanie zaangażowania społecznego. Biblia sprowadza to do prostej zasady: oddać Bogu, co boskie, a cesarzowi, co cesarskie. Jednak, co doskonale wiemy z naszego codziennego życia, diabeł tkwi w szczegółach. Bo zasadnicza trudność polega tu na wytyczeniu tej cienkiej granicy, która pozwoli zachować zasadę autonomii między państwem a Kościołem.

Kościół w relacji do państwa powinien unikać dwóch skrajności. Po pierwsze, musi odrzucić model tych, którzy opowiadają się za zawieraniem sojuszy z partiami deklarującymi realizację kościelnych postulatów. Alians tronu z ołtarzem nigdy nie kończył się dobrze dla ołtarza. Po drugie, Kościół nie może dać wiary także tym, którzy chcą sprowadzić jego działalność do zakrystii. Ewangelia nie jest księgą polityczną, ale jest na wskroś księgą społeczną. Zauważmy: czy podnoszą się protesty, że dochodzi do zawłaszczania sfery publicznej przez katolików, gdy domagają się oni ochrony praw pracowniczych albo protestują przeciw karze śmierci? Nie. Przeciwnie: katolicyzm postrzegany jest wtedy jako prodemokratyczna i prospołeczna siła. Kiedy jednak Kościół zgłasza swoje wątpliwości w kwestii in vitro, wtedy podnosi się zarzut, że kolonizuje politykę i swoje przekonania chce narzucić innym. Czy zatem nie stosuje się tu wobec Kościoła i katolików podwójnej miary?

2.

W centrum społecznej Ewangelii Jezusa są zawsze biedni i wykluczeni. A jeśli tak, to muszą oni być także w centrum życia Kościoła. Nie dziwi zatem, że przewodniczący episkopatu niemieckiego abp Robert Zollitsch poddał krytyce założenia nowego rządu Angeli Merkel, który zakłada większą liberalizację prawa pracy. Arcybiskup w imieniu liczącej 25 mln społeczności niemieckich katolików przypomniał – jak pisała „Gazeta Wyborcza” – że „wolność ma swoje granice, także w gospodarce”. I dalej: nie wolno dzielić Niemiec, apelował arcybiskup, nie wolno tracić z oczu ludzi zepchniętych na margines. Co ciekawe, takie same poglądy ma niemiecki Kościół ewangelicki zrzeszający 27 mln Niemców.

Czy takie stanowisko szefa niemieckiego episkopatu jest mieszaniem się do polityki? Nie, gdyż Kościół staje tu w obronie tych, którzy w wyniku reform, co eufemistycznie nazywa się racjonalizacją kosztów pracy, mogą ją stracić. Nie mówi, jakie ustawy należy przyjąć. Biskupi nie dzwonią do parlamentarzystów i nie wskazują im, jaki kształt ma mieć prawo stanowione. A jednak głos biskupów chrześcijańskich jest słyszalny. Przede wszystkim przez tych, których te reformy mają objąć – ludzi pracy.

I dodajmy: nie ma lepszej sposobności budowania wiarygodności Kościoła niż wtedy, kiedy staje on po stronie słabych i wykluczonych. Po stronie tych, którzy nie mają sprawnych rzeczników prasowych ani możnych protektorów, ale wierzą, że społeczna Ewangelia Jezusa nie jest tylko piękną utopią.

3.

W październiku w Paryżu spotkała się Rada Konferencji Biskupich Europy (CCEE). W liście do uczestników tych obrad Benedykt XVI napisał: „Trzeba wyraźnie odróżniać między Kościołem a państwem, ale nie można oddzielać Kościoła od społecznego i kulturalnego życia kraju”. Papież trafiaa w sedno. A zatem: Kościele, unikaj zaangażowania politycznego jak diabeł święconej wody, ale najdalej, jak możesz, angażuj się w życie społeczne. Społeczna Ewangelia Jezusa nie inaczej się realizuje jak przez wręcz ostentacyjne zaangażowanie na rzecz ubogich i wykluczonych. Kościele, miej odwagę to głosić! I zrealizować.

Kościół zaangażowany społecznie
Jarosław Makowski

urodzony 22 kwietnia 1973 r. w Kutnie – polski historyk filozofii, teolog, dziennikarz i publicysta, dyrektor Instytutu Obywatelskiego.Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Gazecie Prawnej”...