Jak to w Rodzince.pl

Jak to w Rodzince.pl

Kilkunastoletni syn tłumaczy matce, skąd na podłodze jego pokoju wzięły się trzy kupki z ciuchami. – Ta jest jednodniowa, ta dwudniowa, a tamta to moje ulubione rzeczy – wyjaśnia. Na poręczy łóżka wiszą jeszcze nieświeże bokserki. – A to? – pyta zaniepokojona rodzicielka. Chłopak bierze je do ręki, wącha, po czym bezceremonialnie rzuca w twarz mamie. – A to idzie do prania!

Tę scenę można obejrzeć w jednym z odcinków popularnego serialu „Rodzinka.pl”. Tuż po bulwersującej wymianie zdań następuje cięcie: to sygnał, że licznie zgromadzona przed telewizorami publiczność powinna zarechotać.

Ja nie dostrzegłem w opisanej rozmowie niczego śmiesznego. Czy jestem nienormalny? Czy może jeszcze nie dojrzałem do poczucia humoru reprezentatywnego dla średniego pożeracza polskich seriali?

Na „Rodzinkę.pl” natrafiłem przypadkowo. Obejrzałem kilka epizodów z własną familią i mam bardzo mieszane uczucia, z przewagą negatywnych. Jeżeli tak wygląda serial „rodzinny”, to zastanawiam się, jak wyglądają te mniej „rodzinne”.

Po pierwsze: wspomniana na początku konwersacja między matką a synem świetne charakteryzuje stosunki panujące w tym domu. Niby wszystko jest w najlepszym porządku: kochające się małżeństwo, trzech synów w wieku – na oko – 15, 12 i 8 lat, wspólne kolacje, wspólne zabawy, wspólne problemy oraz mnóstwo komicznych sytuacji. Większość rodziców o

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się