Internet zrodził potwory
fot. neonbrand / UNSPLASH.COM

Biskup musi być człowiekiem, który zna życie swojego ludu i w tym życiu uczestniczy. Powinien być też ojcem dla księży. Jeśli nie ma za sobą duchowieństwa swojej diecezji, jest śmieszny.

Adam Błyszcz CR: Kardynał Ratzinger napisał kiedyś, że bez względu na epokę historyczną istnieje ustalony kanon krytyki Kościoła. Czy możemy powiedzieć analogicznie, że po pięciu latach pontyfikatu ustalił się kanon krytyki papieża Franciszka?

Andrea Tornielli: Bez wątpienia jesteśmy świadkami ataków niemających nic wspólnego z prawdziwą krytyką. Istnieją portale, blogi i dziennikarze, którym zależy na niszczeniu papieża bez względu na to, co mówi czy co robi. To nic nowego. Kiedy pięćdziesiąt lat temu Paweł VI opublikował encyklikę Humanae vitae, poświęconą zasadom moralnym w dziedzinie przekazywania życia, również został zniszczony, i to przede wszystkim przez ludzi ze środka Kościoła.

Różnica polega jednak na tym, że dziś mamy ogromnie rozbudowane media społecznościowe. Wszyscy mogą swobodnie komentować i pisać, co często skutkuje zupełnym brakiem szacunku dla Franciszka nie tyle jako papieża, ile jako człowieka. Często można odnieść wrażenie, że papież nie robi nic dobrego.

W jednym z artykułów na portalu Vaticaninsider komentuje pan książkę dwóch włoskich dziennikarzy Nella Scava i Roberta Beretty, która nosi tytuł Fake Pope. Autorzy wymieniają w niej 80 oskarżeń kierowanych pod adresem papieża. Między innymi o współpracę z dyktaturą argentyńską, powiązania z masonerią, manipulacje podczas konklawe, herezje, błędne nominacje czy brak umiejętności w kontaktach z Kurią Rzymską. W jakich środowiskach, zdaniem pana, rodzą się te zarzuty?

Przede wszystkim w środowiskach skrajnie tradycjonalistycznych i konserwatywnych. Są tak zmanipulowane, że ich autorzy mieliby spore problemy, aby je publicznie przedstawić lub obronić. Dlatego używają mediów społecznościowych.

Mamy więc na przykład zdjęcie kardynała Bergoglia z jarmułką na głowie podczas odwiedzin synagogi w Buenos Aires, co ma być dowodem podporządkowania się Franciszka żydowskiej masonerii. Podobnie skomentowano jego wizytę w Yad Vashem, gdzie całował dłonie zgromadzonych tam osób. Ale to nie byli przedstawiciele żydowskiej masonerii, tylko ofiary Holocaustu. Tym gestem Franciszek chciał im okazać szacunek i swoją bliskość. Manipulacja jednak na tym polega, by wyrwać coś z kontekstu wydarzeń.

Inny przykład takiej manipulacji to wydarzenie, które miało miej

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 7000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Internet zrodził potwory
Andrea Tornielli

urodzony 19 marca 1964 r. w Chioggia (Włochy) – włoski pisarz, dziennikarz katolicki, watykanista, absolwent historii języka greckiego na Uniwersytecie w Padwie, dyrektor wydawniczy W...

Internet zrodził potwory
Adam P. Błyszcz CR

urodzony w 1968 r. – zmartwychwstaniec, studiował teologię na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Był proboszczem parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Poznaniu. Aktualnie jest wikarym we włoskim Tivoli pod Rzymem....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze