Dwie lekcje
fot. nathan dumlao / UNSPLASH.COM

Dwie lekcje

, 0 recenzji

W swojej pracy, również tej, która skupia się wokół słowa pisanego, unikam daleko idących deklaracji. Mimo to moje osobiste przywiązanie do Kościoła nie stanowi tajemnicy. Manifestuje się ono życzliwym przekonaniem, że choć zbawienie możliwe jest poza jego granicami, to prostą drogą najprościej. I najpewniej. 

Utwierdza mnie w tym przekonaniu wiedza wyniesiona ze studiów, a intuicja wiary nie zgłasza protestów. Na marginesie: największą korzyścią ze studiowania filozofii i teologii okazało się poznanie kobiety, z którą dzisiaj buduję wspólny dom, a która w tymże domu jest osamotnionym głosem rozsądku. Nie mam wątpliwości, że przepadłbym bez niej kompletnie.

Jednocześnie dość liczne grono moich przyjaciół stanowią bracia odłączeni – chrześcijanie różnych wyznań. Ich sytuacja jest o tyle specyficzna, że wiara, którą dzisiaj wyznają, nie jest wiarą, w której dorastali. Większość z nich na pewnym etapie swojego życia zdecydowała, że chce powiedzieć Bogu „tak”, ale z różnych powodów nie chce lub nie może zrobić tego w Kościele. 

Przyjaźnimy się i wzajemnie obserwujemy swoją codzienność. Dwiema z tych obserwacji chcę się podzielić w sposób szczególny. Obie zmieniły moją własną perspektywę w relacji z Tym, który jest. Choć dotyczą różnych rzeczy, nie potrafię ocenić, która z nich niesie większą wartość. 

M

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się