Człowiek potrzebuje tajemnicy
fot. azamat zhanisov / UNSPLASH.COM

Liturgia mszy tradycyjnej, rzymskiej, łacińskiej, którą celebrujemy po dawnemu, pięknem gestu, znaku i słowa pragnie prowadzić uczestników do głębi jej istoty…

Anna Sosnowska: Co ojca pociąga w odprawianiu mszy świętej w rycie trydenckim?

Krzysztof Stępowski CSsR: Z tą mszą świętą spotkałem się już w dzieciństwie. Celebrując ją dzisiaj, mam poczucie bliskości Pana Boga, łączności z Kościołem, umacniam się w wierze. Za tą liturgią stoją wieki…

Ojciec mszę tradycyjną dostał niejako w spadku?

Kilka lat temu obejmowałem urząd rektora w warszawskim kościele św. Benona, w którym istniała grupa wiernych liturgii łacińskiej. Przyglądałem się tym ludziom, a z czasem zacząłem pomagać w kwestiach organizacyjnych i służyć w konfesjonale. Ksiądz Jan Szymborski, celebrujący wtedy liturgię łacińską, w pewnym momencie zapytał, czy nie mógłbym się nauczyć jej sprawowania i kontynuować opiekę nad tą wspólnotą. I nauczyłem się odprawiać tę liturgię, nadal się tej liturgii uczę, sprawując ją już około dziesięciu lat.

Próbuję wyobrazić sobie sytuację, kiedy kapłan, dla którego odprawianie Eucharystii od strony technicznej jest czymś bardzo naturalnym, nagle musi się nauczyć celebrować ją na nowo. To nie jest trudne?

Tłumaczę to sobie tak: stara liturgia to jakby „matka”, a nowa to „córka”. Dla kapłana, który całe życie poświęca służbie ołtarza, odkrycie łączących je elementów nie powinno być skomplikowane. Przygotowując się do sprawowania mszy tradycyjnej, trzeba jednak wnikliwie poznać jej strukturę, kieruje się ona bowiem olbrzymim pietyzmem do obrzędu i rubryk, których kapłan nie powinien w żaden sposób przeinaczać, ulepszać czy dostosowywać.

Jakie są różnice między – używając ojca porównania – liturgią matką a liturgią córką?

Trudno tookreślićw kilku zdaniach. Te różnice na pewno można zobaczyć i usłyszeć, kiedy jest się uczestnikiem liturgii nowej i tej starszej. Mówi się potocznie m.in., że kapłan przy ołtarzu podczas starej mszy stoi tyłem do wiernych. Otóż nie tyle tyłem, ile raczej jest zwrócony, jak cały lud Boży, w stronę krzyża i tabernakulum. Liturgia mszy świętej w dawnym rycie sprawowana jest bowiem twarzą do Tego, który nas wszystkich na krzyżu odkupił. W dawnej liturgii posługujemy się również językiem łacińskim, a we współczesnej jest to język narodowy. Dla nas język łaciński w liturgii jest strażnikiem rozumienia wiary Kościoła w wielorako zróżnicowanej ludzkiej rodzinie. Dzisiaj uczestników mszy świętej pochodzących z różnych narodów i języków łacina może jedynie łączyć, a nie dzielić. Trzeba się tylko tej mszalnej łaciny nauczyć!

Czytania mszalne też są po łacinie?

Niegdyś lekcje mszalne były czytane lub śpiewane

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się