Ugryźć Amerykę
fot. aziz acharki / UNSPLASH.COM
Oferta specjalna -25%

Dzieje Apostolskie

0 votes
Wyczyść

Wałkowanie Ameryki Marek Wałkuski, wydawnictwo Helion, Gliwice 2012

Ameryka zawsze budziła skrajne emocje. W czasach żelaznej kurtyny dla przeciętnego obywatela PRL była synonimem krainy wiecznej szczęśliwości. Coca-colą płynącej. Z Disneylandem i Hollywoodem. Levisami i Barbie. Zachwycała i onieśmielała. Marzyło o niej wielu.

Po tym PRL-owskim, bezkrytycznym zachwycie nie ma już w Polsce śladu. A przeciętny – ale teraz już wolny i na wskroś zachodni obywatel III RP – w ocenie Ameryki wpadł ze skrajności w skrajność. W konsekwencji przez ostatnie 20 lat narosło wokół niej tyle stereotypów, co wcześniej legend. Ameryka z raju na ziemi stała się karykaturą samej siebie. Niczym hollywoodzka gwiazda po przedawkowaniu botoksu.

Jak złapać w tym równowagę? Jak trzeźwo spojrzeć na Amerykę? Jak zorientować się w jej sprawach, problemach? Jak ją ugryźć? Jak zrozumieć? Czy w ogóle jest to możliwe?

Taką próbę podjął dziennikarz radiowej Trójki, Marek Wałkuski. Jego Wałkowanie Ameryki – zbiór reportaży ze Stanów Zjednoczonych – zrobiło w ostatnich miesiącach błyskawiczną karierę. Nie schodzi z list bestsellerów, utrzymuje się w czołówkach czytelniczych rankingów, trafia z rąk do rąk, od czytelnika do czytelnika. Co stoi za sukcesem tej książki?

Większość Johnów już umarła

Wałkuski próbuje przewałkować Amerykę z różnych stron. Bierze pod dziennikarską lupę sprawy społeczne. Strukturę etniczną i religijną. Pisze o Polakach w Stanach i amerykańskich kierowcach. O muzyce country i dyskusji na temat prawa do posiadania broni… Patrzy na Stany Zjednoczone z kilku perspektyw, „fotografuje” je z różnych stron. Raz w roli Polaka w Ameryce, raz już trochę Amerykanina polskiego pochodzenia. Przede wszystkim jednak – dziennikarza, nieskłonnego do formułowania gotowych tez czy powielania powszechnych sądów.

„(…) Ameryka nie jest krajem absurdalnym, dziwacznym, idiotycznym (…)” – pisze na pierwszej stronie swojej książki. A kawałek dalej dodaje: „Ameryka jest rajem dla ekscentryków, ekstremistów i odszczepieńców”. Dorzuci jeszcze, że jest zdecydowanie „trudna do zdefiniowania”. Nie zraża go to jednak: „Moim celem jest pokazanie zarówno amerykańskiej różnorodności, jak i cech wspólnych Amerykanów (…). Nie usprawiedliwiam wad Ameryki, ale próbuję pokazać je w szerszym kontekście” – zastrzega we wstępie.

Korespondentem Polskiego Radia w Waszyngtonie został w 2002 roku. Wydaje się, że 10 lat to wystarczająco długo, by dokładnie przyjrzeć się „obcym” i przynajmniej spróbować nauczyć się Ameryki. Wałkuski o swoich doświadczeniach z oswajaniem nowego kraju pisze w reportażach wiele razy: relacjonuje poszukiwania dobrej szkoły dla syna i mieszkania dla rodziny w Waszyngtonie, pierwsze wakacje w Stanach, swoje podróże, dziennikarskie odkrycia. To bardzo cenne fragmenty.

Sporo jest w jego książce statystyk. Mnóstwo szczegółów, skrupulatnie zebranych danych. I co ciekawe – interesują go zarówno drobiazgi w stylu: „Z danych Amerykańskiego Urzędu Statystycznego wynika że Smith rzeczywiście jest najczęściej występującym w USA nazwiskiem, ale większość Johnów już dawno umarła (…)”, jak i poważne problemy związane z wielorasowością Ameryki, różnorodnością kulturową, kontrastami społecznymi czy powszechnym dostępem do broni.

W jednym z rozdziałów próbuje nakreślić portret typowego Amerykanina. Zabawnie brzmią opisy w stylu: „(…) co piąty mieszkaniec USA jest przekonany, że Słońce krąży wokół Ziemi oraz że demony naprawdę istnieją (…)”, czy „Amerykanin zjada rocznie 8 kg boczku, 6 kg indyka i 60 kg ziemniaków, wypija 190 l napojów gazowanych i raz w tygodniu smaruje chleb masłem orzechowym”. Są momenty, kiedy pisze o Amerykanach z przymrużeniem oka, z ironicznym dystansem. Ale są i takie, kiedy angażuje się w obronę ich postaw, wyborów i dziwactw.

Kościół Wszystkich Światów

Z dużą rzetelnością np. tłumaczy wyjątkowo skomplikowaną i złożoną mapę etniczną Stanów Zjednoczonych. Rozważaniom nad nią poświęca kilka rozdziałów: „Amerykański tygiel etniczny”, „Trudne relacje rasowe”, „Amerykańska wieża Babel”. Sporo miejsca zajmuje mu też próba ogarnięcia spraw religii w tym kraju. Rozdział „Raj dla bogów” rozpoczyna od zdania: „Stany Zjednoczone są najbardziej religijnym krajem Zachodu”. I swobodnie przytacza dane: „Prawie wszyscy Amerykanie wierzą w Boga lub inną siłę wyższą. Ośmiu na dziesięciu jest przekonanych o istnieniu nieba i aniołów, a siedmiu na dziesięciu uważa za pewne lub prawdopodobne istnienie piekła oraz diabła”. Do tego dokłada taką informację: „Ateista nie ma szans zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych”. Według jego ustaleń (popartych statystykami) „Amerykańskie »centrum handlowe« Religia ma 270 milionów stałych klientów, gdyż 90 procent Amerykanów mówi, że wyznaje jakąś religię”. W kolejnych podrozdziałach opowiada historię kilku wyjątkowo oryginalnych Kościołów działających na terenie Stanów Zjednoczonych (Kościół Eutanazji, Stowarzyszenie Aetheriusa, Kościół Wszystkich Światów itp.), by podsumować swoje rozważania w tej materii tak:

W Stanach Zjednoczonych każdy może stworzyć własną religię, wybrać zasady wiary, praktyki, modlitwy i rytuały. Kościół nie musi być nigdzie zarejestrowany i dopóki działa zgodnie z prawem, państwo nie może wtrącać się w jego działalność. Nie ma też znaczenia, czy jego członkowie modlą się do Boga, Szatana, Księżyca, Matki Ziemi, Spider-Mana czy Kosmitów. Władza nie jest od tego, by wartościować bóstwa (…).

Wałkuski nie walczy o jedną prawdę o Ameryce, bo takiej prawdy nie ma. Stara się zrozumieć ten ogromny i niejednoznaczny kraj i ułatwić zrozumienie go kompletnemu laikowi. Jego książka nie jest lekturą dla specjalistów, dla tych, których żywo interesuje sytuacja, problemy, polityka Stanów Zjednoczonych. Raczej nie dowiedzą się z tych reportaży niczego, czego dotąd o Ameryce nie wiedzieli. No może poza kilkoma – w gruncie rzeczy mało istotnymi – drobiazgami, ciekawostkami. Wałkowanie… Wałkuskiego to propozycja dla tych, którzy opierają swoją wiedzę o Ameryce na medialnych doniesieniach i wygodnych stereotypach. Dla tych, którzy łapią strzępki informacji i być może nie mieli dotąd szansy, by je zweryfikować czy pogłębić. Dla nich Wałkuski – niczym Kolumb – będzie odkrywcą Ameryki.

Ugryźć Amerykę
Sylwia Klimek

dziennikarka, ukończyła kulturoznawstwo na UAM. Przez 11 lat pracowała w poznańskim oddziale „Gazety Wyborczej”. Pisała o sztuce, teatrze, filmach, książkach, architekturze. Współpracuje z redakcją poznańskiego IKS-a i por...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze