Kto naprawdę zabił?
fot. johny goerend / UNSPLASH.COM

Kto naprawdę zabił?

Sięgnąć po znany wszystkim temat, w dodatku taki, któremu wiele lat wcześniej poświęcono film dokumentalny, a mimo to wygrać świeżością i wnikliwością? Maciej Pieprzyca zaryzykował i odniósł sukces. Nakręcony przez niego obraz Jestem mordercą na ostatnim festiwalu filmowym w Gdyni został nagrodzony Srebrnymi Lwami.

Film o życiu

Śląsk, lata 70. Milicja jest bezradna wobec szalejącego w Zagłębiu seryjnego mordercy kobiet, ochrzczonego przez media mianem Wampira. Do kierowania sprawą zostaje zaangażowany młody, ambitny oficer Janusz Jasiński. Ma świadomość, że jeśli dojdzie do kolejnych zabójstw, to on poniesie tego konsekwencje. Zaangażowany w śledztwo posługuje się danymi wygenerowanymi przez supernowoczesny komputer. Tymczasem naciski wzrastają nie tylko ze strony zwykłych obywateli, ale i I sekretarza – jedną z ofiar psychopaty jest bowiem jego krewna. Presja staje się nie do wytrzymania: w końcu Wampir zostaje schwytany. Tylko czy to aby na pewno właściwa osoba?

Pisząc to, nie zdradzam fabuły filmu, ponieważ historia mordercy i śledzącego go milicjanta przejdzie jeszcze przez wiele kolein, zanim w końcu dotrze do zaskakującego finału. Kto nie zna faktów – opowieść jest oparta na pościgu za seryjnym zabójcą Zdzisławem Marchwickim, który miał miejsce w rzeczywistości – ten do ostatnich scen w napięciu będzie śledził film. I nawet ci, którzy kojarzą Marchwickiego i jego zbrodniczą działalność, nie oderwą oczu od ekranu. Dlaczego?

Łamanie kręgosłupa

Jestem mordercą opowiada bowiem o mrokach minionej epoki, sięgając po krymi

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się