Fronkanie
fot. cole hawkins p / UNSPLASH.COM

Jeśli ktoś na widok tytułu pomyślał, że felieton będzie o jakiejś mało znanej starożytnej herezji, której wyznawcami byli właśnie fronkanie, to jest w błędzie. Sięgam znowu po wyraz ze śląskiej godki – rzeczownik od czasownika „fronkać”. Przeurocze to, moim zdaniem, słowo oznacza mniej więcej tyle, ile polskie „sarkać”. Przy czym fronko się z wyraźniejszym chyba, nieco agresywniejszym żachnięciem. A jako że śląski sposób komunikowania się nacechowany bywa daleko idącą oszczędnością w konstruowaniu wywodu, fronkanie – zwłaszcza w ustach mistrzów – bywa głównym sposobem wyrażania dezaprobaty: od łagodnej nagany po sprzeciw gwałtowny i gniewny. Cała gama uczuć da się bowiem zawrzeć w intonacji i intensywności fronknięcia, zaś kontekst tudzież częstotliwość powtarzania załatwia resztę.

Z dzieciństwa i z okresu dorastania pamiętam niemało ludzi, którzy usiłowali wywrzeć na mnie jakiś wpływ wychowawczy za pomocą fronknięć. Większość z tych prób wspominam dziś z pobłażliwym rozrzewnieniem (tym bardziej chyba pobłażliwym, im bardziej nieskuteczne okazywały się kolejne korekcyjne wysiłki), ale pamiętam też frustrację, którą ten rodzaj komunikacji we mnie wywoływał.

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 0,00 PLN
Wyczyść

Zaloguj się

Fronkanie
ks. Grzegorz Strzelczyk

urodzony w 1971 r. – prezbiter archidiecezji katowickiej, doktor teologii dogmatycznej, proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Tychach. Od grudnia 2020 roku członek Zarządu Fundacji Świętego Józefa...

Produkt dodany do koszyka

Polecane przez W drodze