Wszystko a nawet więcej
fot. peter blanken / UNSPLASH.COM

Wszystko a nawet więcej

Dorastające dzieci proszą o rozum dla rodziców, rodzice o „mądrość córki i wyrwanie jej ze szponów uwodziciela”, a starsi – o dobrą godzinę śmierci.

Najwięcej jest próśb o szczęśliwe życie rodzinne i zdrowie. O znalezienie małżonka i poczęcie dziecka. O powrót bliskich z emigracji, zdanie egzaminu na prawo jazdy – ale też o dobrą figurę, udaną imprezę czy wygraną w totolotka. Księgi próśb i podziękowań zapisywane w świętych miejscach to nie tylko fascynujące świadectwo ludzkich tęsknot i pragnień, ale też autentyczny probierz ważnych w danym czasie spraw.

Klasyczna księga wotywna to libri miraculorum – tom, w którym odnotowywano cudowne zdarzenia przypisywane orędownictwu świętego patrona miejsca. Dawne księgi przypominają dokumenty sądowe – zawierają dane personalne zeznającej osoby oraz składane pod przysięgą jej świadectwo. Jako dowód świętości miejsca i skuteczności wstawiennictwa jego patrona miracula podnosiły rangę świątyni czy kaplicy i przyciągały rzesze pielgrzymów. Współczesne zapisy wotywne są dużo bardziej zróżnicowane.

Święty kumpel sprzed wieków

Trudno powiedzieć, dlaczego Rudzica – licząca niecałe trzy tysiące mieszkańców wieś w powiecie bielskim – stała się głównym ośrodkiem kultu św. Wendelina w Polsce. Wiadomo jedynie, że poświęconą mu kaplicę wybudowano w 1876 roku, w związku z szerzącym się od dawna kultem. Stoi ona w miejscu szczególnie urokliwym: leśny jar z majestatycznymi drzewami, znajdująca się obok kaplicy studnia z uznawaną przez wielu za ozdrowieńczą wodą, kojąca cisza, zagłuszana co najwyżej przez śpiew ptaków – wszystko to razem sprzyja kontemplacji i tworzy unikalny klimat Doliny św. Wendelina. Ten mało w Polsce znany syn iroszkockiego księcia, który żył na przełomie VI i VII wieku, częściej jest czczony na Słowacji, na Węgrzech, w Szwajcarii czy we Francji, a przede wszystkim na terenie Niemiec1. Tam również znajduje się zbudowane wokół jego pustelni miasto Sankt Wendel i bazylika, w której złożono doczesne szczątki świętego – patrona wędrowców, pasterzy i obrońcy w czasie epidemii.

Sankt Wendel leży 1059 km od Rudzicy, św. Wendelin żył przed niemal piętnastoma wiekami – a dla wielu odwiedzających rudzicką kaplicę jest on nie tylko powiernikiem ich próśb, lecz także przyjacielem czy wręcz kumplem. Wpisując się do księgi, omawiają z nim najważniejsze życiowe dylematy – ale też zwyczajną codzienność, związane z nią zgryzoty i radości, obawy i nadzieje. Chociaż pielgrzymi czasem mylą imię świętego, tytułując go Wunderlinem, Wędlinem czy Janem Walentym, wielu z nich wchodzi z nim w zaży

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się