List do Rzymian
Mdr 11,22-12,2 / Ps 145 / 2 Tes 1,11-2,2 / Łk 19,1-10
Na pierwszy rzut oka trudno stwierdzić, dlaczego Jezus tak bardzo prowokuje tłum pobożnych Żydów, którzy słuchają nauki mistrza. Ku zdziwieniu wszystkich – jak zauważa ewangelista – Jezus chce wejść do domu Zacheusza, bogatego zwierzchnika celników. Nie zwraca uwagi na słuchających Go ludzi, ale na grzesznika, który pragnął jedynie zobaczyć Chrystusa. Być może w ten sposób po raz kolejny Jezus chciał podkreślić wartość nawrócenia w naszym życiu. Że jest ono możliwe w każdej sytuacji.
Zacheusz nie miał wielkich oczekiwań związanych ze spotkaniem, chciał tylko zobaczyć… Ale Jezus, zwracając się do siedzącego na drzewie celnika, zmienia wszystko: Zacheusz schodzi z drzewa, otwiera drzwi swojego domu Jezusowi i zaświadcza o swoim nawróceniu: „Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”.
W dzisiejszej Ewangelii możemy dostrzec, jak bardzo Jezus zmienia nasze relacje z Bogiem. Chrystus zauważa nas w tłumie, chce, żebyśmy wyszli z dziwnych, zawikłanych sytuacji, pomaga nam stanąć na własnych nogach, bo wtedy łatwiej zobaczyć samych siebie w prawdzie – jaka jest nasza postawa wobec Boga i bliźnich.
Pana Boga nie cieszy nasza zguba i nieszczęście. On woła nas, żebyśmy doświadczyli, że sensem nawrócenia jest miłość.
Oceń