Pieczęć Hogwartu
fot. Tuyen Vo / UNSPLASH

Ewangelia według Harry’ego Pottera

Saga o Harrym Potterze nie tylko na wielu poziomach łączy się z chrześcijaństwem. Perypetie i główna oś narracyjna postępują analogicznie do Ewangelii.

Żyjemy w czasach postrześcijańskich, a więc takich, które chcą, ale nie potrafią zapomnieć o Bogu. Nie potrafią, ponieważ człowiek jest istotą religijną. Jeśli instytucjonalna religia przeżywa kryzys, do kultury na dobre powracają mity. Jednym z nich jest saga o słynnym nastoletnim czarodzieju, która pod postacią symboli przekazuje dzieciom i młodzieży ewangeliczne treści. Harry’ego Pottera można traktować jako przedsionek do pokoju wiary. Świat magii i czarów może być skutecznym narzędziem preewangelizacji.

Satanic panic z importu

Rok kalendarzowy to dla wielu katolików rytualny pojedynek z popkulturą. Serduszka na walentynki zamiast poważnej refleksji na temat męczeńskiej pasji Świętego Walentego? Żenada! Zalatujące turpizmem i siarką halloween zamiast zadumy Wszystkich Świętych? Herezja! Czerwony wesołek z pucułowatą twarzą popijający coca-colę zamiast Świętego Mikołaja z Miry pomagającego ubogim? Płycizna i komercha!

Niechęć do wpływu popkultury amerykańskiej na katolicką kulturę polską choć z roku na rok słabnie, to nadal daje o sobie znać. Rynek jest ustawiony pod odbiorcę – skoro co roku te treści się pojawiają, to znaczy, że jest na nie po prostu popyt.

Dam sobie uciąć co najmniej palec, że osoby tak przewrażliwione na punkcie czystości swojszczyzny, często z wielką pieczołowitością i wypiekami na twarzy czytają artykuły, które starają się szukać śladów diabła w bajkach w stylu Hello Kitty, w zabawkach typu lalki Monster High czy w końcu w książkach i filmach w typie sagi o nastoletnim czarodzieju Harrym Potterze. I pewnie nawet nie są świadome tego, że tak postępując, wykazują się niekonsekwencją, tego typu bowiem poszukiwanie zła w popkulturze przywędrowało do nas ze Stanów Zjednoczonych. Te same osoby, które narzekają na zanieczyszczenie polskiej tradycji obcymi wzorcami, często – świadomie lub nieświadomie – stają się częścią zjawiska w całości importowanego do nas zza oceanu.

Panika moralna spowodowana lękiem przed satanizmem wybuchła w Stanach Zjednoczonych w latach 80. XX wieku i dość szybko przywędrowała do Europy, w tym do Polski. Do tej pory pamiętam, jak w szkole podstawowej z wielkim rozbawieniem komentowaliśmy z kolegami informację z podręcznika do religii o demoniczności słuchanej przez nas muzyki rockowej. W latach 90. i na samym po

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Ewangelia według Harry’ego Pottera
Konstanty Pilawa

urodzony w 1994 r. – redaktor naczelny czasopisma idei „Pressje”. Konstanty Pilawa jest współautorem podcastu...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze