plakaty filmowe
fot. archiwum redakcji

Być albo nie być…

„…bo któż by ścierpiał pogardę i zniewagi świata…” – pytał szekspirowski Hamlet, wyrażając swoją niezgodę na życie w niedoskonałym świecie, choć jego słowa w szerszym kontekście można też interpretować jako próbę wyboru pomiędzy życiem biernym, podporządkowanym panującym, często bezsensownym zasadom a aktywizmem w życiu społecznym i walką o lepszy świat.

Szekspirowskim bohaterom wcale nie tak daleko do współczesnych, przeżywających te same dylematy dotyczące uczuć, ambicji, władzy czy – jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi – sensu życia, choć wyraża się to często nie w wielkich dramatach, ale w prostych obyczajowych historiach i życiorysach zwykłych ludzi. „Wiemy, czym jesteśmy, ale nie wiemy, czym możemy się stać” (Hamlet). Myślę, że gdyby Szekspir żył dzisiaj, miałby spore pole do popisu.

Moja przyjaciółka mama, czyli Mała mama

Chyba każdy zastanawiał się kiedyś nad tym, jacy byli jego rodzice jako dzieci. Nie tylko jak wyglądali, bo to można coraz częściej sprawdzić na zdjęciach, ale też czy byli przebojowi, czy nieśmiali, ciekawi świata czy wycofani, o czym marzyli i czego się bali. Okazję do takiej weryfikacji ma bohaterka najnowszego filmu Céline Sciammy Mała mama.

Nelly ma osiem lat i właśnie umarła jej babcia. Dziewczynka razem z rodzicami jedzie na wieś, żeby posprzątać jej dom i zabrać osobiste rzeczy. Gdy przygnieciona żałobą matka wyjeżdża, Nelly spotyka w lesie swoją rówieśniczkę, która nie dość, że jest do niej bliźniaczo podobna, to jeszcze nosi imię jej rodzicielki. Bohaterka nie potrzebuje wiele czasu, żeby zrozumieć, że trafia jej się niepowtarzalna okazja poznania swojej mamy jako rówieśnicy. Będąc dzieckiem, przyjmuje to z całą oczywistością i zamiast się dziwić, przestraszyć, analizować sytuację, każdą wolną chwilę spędza ze swoją małą mamą, obserwując ją w codziennych czynnościach i rozmawiając na tematy, których nie poruszyłaby z jej dorosłą wersją. Zdaje sobie sprawę, że jest to czas ulotny, który szybko się skończy, i próbuje go maksymalnie wykorzystać.

W trwającym niewiele ponad godzinę filmie nie ma miejsca na zbędne gesty i udziwnione pomysły fabularne (zresztą już sam fakt poznania kogoś z przeszłości jest dostatecznie niecodzienny). A jednak akcja toczy się bardzo powoli. Kamera niespiesznie rejestruje codzie

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Być albo nie być…
Magdalena Wojtaś

absolwentka filologii polskiej i germańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Mieszka w Poznaniu....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze