Chwila olśnienia
fot. clay banks / UNSPLASH.COM

Zdarza się, że ludzie kupują bilety, a kiedy się orientują, że nie ma popcornu, oddają je! To oczywiście nie jest nagminne, ale się zdarzało i zdarza nadal.

Przemysław Poznański: Ambitne kino prezentowane w multipleksie. Co więcej: cały dziewięciosalowy multipleks prezentujący przede wszystkim taki repertuar. Czy to ma rację bytu?

Roman Gutek: Jak najbardziej. Kino Nowe Horyzonty we Wrocławiu funkcjonuje dopiero dziesięć miesięcy, ale już mogę powiedzieć, że pomysł znakomicie się sprawdza. To kolejny, po Nowych Horyzontach i American Film Festival, rezultat naszej filmowej aktywności we Wrocławiu i świetnej współpracy z miastem. Jest już kojarzone przez wrocławian z dobrym filmem. Kupili bilety na bieżący repertuar, na który złożyło się około 200 premierowych tytułów – od kina artystycznego, autorskiego, eksperymentalnego poprzez wartościowe kino środka i (rzadko) filmowe ikony popkultury („Skyfall”, „Hobbit”). Nareszcie do Wrocławia trafiają premierowo wszystkie filmy wchodzące na polskie ekrany. W naszym kinie odbyło się dotychczas kilkanaście przeglądów i festiwali oraz wiele pokazów specjalnych (między innymi premierowy pokaz nowego filmu Agnieszki Holland „Gorejący krzew” z udziałem reżyserki).

Z tego, co wiem, obok ambitnej rozrywki jest też edukacja.

Czterystu studentów raz w tygodniu słucha wykładu i ogląda polskie filmy w ramach zajęć dwuletniej Akademii Polskiego Filmu. Podobna liczba zapoznaje się z historią światowego kina w czteroletniej Akademii Filmowej. Sześć tysięcy uczniów uczestniczy w regularnych zajęciach w programie Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej. Przedszkolaki mogą oglądać w weekendy klasyczne polskie animacje i zagraniczne filmy, sprowadzane specjalnie dla nich, i po pokazach uczestniczyć w warsztatach. Wrocławscy melomani mają możliwość oglądania bezpośrednich transmisji oper z Metropolitan Opera. Kino współpracuje także z wrocławskimi festiwalami, prezentowane są tu wystawy, odbywają się koncerty i performance.

Ale jak grzyby po deszczu wyrastają też kolejne multipleksy z filmami komercyjnymi. Nie są zagrożeniem?

To naturalne. Kino to ważna gałąź przemysłu rozrywkowego, przynosząca duże zyski. Multipleksy są potrzebne, skoro ich ciągle przybywa. Przyczyniają się do rozwoju polskiego rynku kinowego. W Warszawie 20 lat temu było tylko 20 sal kinowych, teraz mamy ich około 250. Zmieniło się oczywiście miejsce

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Chwila olśnienia
Roman Gutek

urodzony 7 czerwca 1958 r. – polski działacz kulturalny, twórca Warszawskiego Festiwalu Filmowego (1985), założyciel i współwłaściciel firmy dystrybucyjnej Gutek Film (1994), która prowadzi również warszawskie kino Muranów....

Chwila olśnienia
Przemysław Poznański

urodzony w 1970 r. – długoletni dziennikarz „Gazety Wyborczej”, od czasu do czasu publikuje felietony na portalu Polityka.pl oraz ZupelnieInnaOpowiesc, autor...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze