Brzuch masz taki obwisły

Sfera seksualna nadaje się do tego, by łatwo zranić drugą osobę. Dlatego bardzo istotne jest to, żeby nie powiedzieć czegoś, co podważy naszą wspólną przeszłość seksualną.

Anna Sosnowska: Czy w małżeństwie trzeba rozmawiać o seksie?

Zofia Milska-Wrzosińska: Bezsprzecznie, ale może jednak nie aż tak ustawicznie i dogłębnie, jak nas się zachęca przez ostatnie lata.

Długo sądzono, że o seksie nie należy rozmawiać, bo to tylko pogorszy sprawę, a jak się zaczeka, to wszystko ułoży się samo. Czasem się układało, czasem nie, a w rezultacie ważny obszar bliskości dwojga ludzi jako temat tabu nie mógł być wspólnie rozważany i rozwijany.

Z drugiej strony założenie, że w zakresie seksu można, a nawet wręcz trzeba, otwarcie mówić o wszystkim, negocjować i werbalnie instruować, wydaje się niezgodne z tym, jak ludzie przeżywają swoją seksualność.

A jak ją przeżywamy?

To jest strefa intymna, więc obarczona uczuciami pewnego wstydu, skrępowania. Dotyczy cielesności, która w naszej kulturze jest zakrywana na różne sposoby, nie przywykliśmy też do opowiadania o różnych funkcjach fizjologicznych ciała.

Jakie nastawienie służy dobrym rozmowom o seksie?

Przede wszystkim nie powinno się rozmawiać o nim w sposób wymuszony, nie powinno w tym być elementu psychicznej przemocy uprawianej na sobie bądź na kimś innym. Młoda kobieta myśli tak: „Przyjaciółka mi powiedziała, że mówi mężowi bardzo otwarcie, co jej się nie podoba w łóżku i czego by chciała. Ja też miałabym mężowi co nieco do powiedzenia”. Ale jednocześnie czuje, że ubranie tego w słowa byłoby dla niej obciążające, emocjonalnie ryzykowne. Doradca awangardowy stwierdziłby: „Mówić mimo wszystko”. Ja bym sugerowała, żeby zaczekać, jeżeli oczywiście to, co się dzieje w tym łóżku, nie jest jakieś bardzo dla niej trudne czy zupełnie nie do przyjęcia. Albo wyrazić swoje pragnienia czy niechęć inaczej niż przez słowne deklaracje.

Czyli musimy być gotowi do takiej rozmowy. Niektórzy mówią, że dobrym momentem do rozmów intymnych jest… sytuacja intymna.

W sytuacji intymnej jesteśmy obnażeni nie tylko psychicznie, ale też fizycznie. Współczesna kultura masowa wskazuje, że ciało powinno być idealne, ludzie na reklamach są piękni, harmonijnie zbudowani i mają gładką skórę. A my jesteśmy tacy, jacy jesteśmy, czyli zwykli. Wobec

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się