Kościół między wierszami

Kościół między wierszami

Raport o stanie wiary w Polsce to lektura, która już na starcie zyskuje uznanie. Przede wszystkim dlatego, że jest. Nieczęsto się zdarza, aby hierarchowie Kościoła w Polsce w sposób nowoczesny i dynamiczny dzielili się swoimi przemyśleniami o stanie polskiej duszy. Odebrałem tę książkę jako długo oczekiwany głos, którego zabrakło mi od czasu sporu o krzyż z Krakowskiego Przedmieścia. Teraz znów miał zabrzmieć – czysty, jasny, a przede wszystkim uświadamiający, że hierarchowie Kościoła są blisko wiernych, że wspólnie możemy zamyślić się nad wyzwaniami wiary. Dwóch dziennikarzy, Grzegorz Górny i Tomasz P. Terlikowski, gwarantowało nazwiskami, że rozmowa będzie kulturalna i ambitna. Zaś rozmówca w osobie arcybiskupa Józefa Michalika, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, zapowiadał rzecz samą w sobie ciekawą. Wreszcie miałem świadomość, że tom ten w pewien sposób wyznacza standard dla kolejnych – jeśli się pojawią. Raport to książka potrzebna i wychodząca naprzeciw długim oczekiwaniom. I to chyba tyle z rzeczy pewnych.

Polskie chochoły

Trudno uznać tę pozycję za rzeczywisty raport. Brakuje diagnozy polskiej duszy, która od czasu katastrofy smoleńskiej, gorących wystąpień ks. Natanka, sporów o krzyże tu i tam pokazała, co w niej najbardziej siedzi: duch niespokojny, marzycielski, tęskniący do wielkości. Nie jestem do końca przekonany, czy polska dusza mieści się w obecnym stylu duszpasterstwa. Ostatnie miesiące pokazały oblicze polskiej religijności bliższe czasom romantyków, tkwiącej gdzieś na przecięciu się namiętnych postaw towiańczyków i zmartwychwstańców, oblicze głodne Ducha, podsycone jak nigdy mesjańskim oczekiwaniem. Ale o tym nie przeczytam w Raporcie. Dowiem się za to, że arcybiskup postrzega Lud Boży w modelu katolicyzmu ludowego. Definiuje go w ten sposób: „pewna relacja wobec Boga, w której widzę potrzebę kontaktu z ludźmi, prostotę, szczerość, spontaniczność, autentyzm wiary”. Tak zdefiniowany katolicyzm ludowy – przyznajmy, w sposób szeroki, nadto ogólny – nijak, moim zdaniem, nie pasuje do polskiej wiary. Dlatego tytuł jest na wyrost: to nie jest raport, ta książka jest wywiadem rzeką z Józefem Michalikiem prezentującym jego wizję Kościoła w Polsce. I jest to wizja, zaznaczmy z całą mocą, nieopisująca całej rzeczywistości i niezauważająca wytworów naszego niecierpliwego ducha, skrajnych emocji od frustracji do nadziei, w kraju, który stoi przed istotnymi pytaniami. Nie będzie zatem ani o „herezji smoleńskiej”, ani o „Kościele toruńskim”; będzie za to Lud Boży, który prowadzony przez hierarchów doskonale się wzajemnie rozumie. Dziennikarze idą po myśli Michalika, rozczarowują czytelnika: więcej tu familiarnej atmosfery niż dociekania, jak się rzeczy mają. Wywiad rzeka z Michalikiem poprzetykany jest danymi statystycznymi obrazującymi życie religijne. Wyłaniająca się z nich opowieść idzie jakby obok rozmów dziennikarzy. Często stanowi

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się