Życie przyswojone
fot. nikoline arns / UNSPLASH.COM

Życie przyswojone

Chyba tylko raz w życiu zdarzyło mi się spędzić noc w ekskluzywnym hotelu, szkoda, że bardzo krótką, bo trwającą od końca wesela do rannego powrotnego pociągu. Nie potrafię sobie przypomnieć, czy zdążyłem odczuć ten klimat anonimowości, dającej prawie nieograniczone pole do kaprysów i smakowania luksusu. Piątka bohaterów Hotelu tego właśnie poszukuje: zmiany, radykalnego odcięcia się od reszty świata, a przede wszystkim bycia tym, kim się chce. Ale nie jest to film o globtroterach kolekcjonujących firmówki z kolejnych hoteli ani o próżniakach kąpiących się w kozim mleku z kieliszkiem szampana w ręku. To w gruncie rzeczy poruszająca historia ludzi dotkniętych cierpieniem, szukających sposobu wyrażenia swoich uczuć i pragnień. Kino, można powiedzieć, psychologiczne.

Erikę, główną bohaterkę dramatu, poznajemy, gdy jest w zaawansowanej ciąży. Zajmuje się głównie drobiazgowym przygotowywaniem przestrzeni dla dziecka. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Jednak nie wszystko można przewidzieć i zaplanować. Jak choćby przedwczesny poród, który sprawia, że cała misterna układanka się rozsypuje. Razem z matką, jej partnerem i dzieckiem z porażeniem mózgowym rozpoczynamy trudną wędrówkę w świat smutku, depresji i konieczności zaakcepto

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się