Roman Bielecki OP
fot. Fot. Adam Ciereszko

Drodzy Czytelnicy,

papiestwo i sposób funkcjonowania najmniejszego państwa świata zawsze poruszają naszą wyobraźnię. Tajemnice tej sztucznie wykreowanej rzeczywistości w środku Wiecznego Miasta rodzą spekulacje umiejętnie podsycane produkcjami spod znaku Dana Browna, Rodziny Borgiów czy sławnych Lochów Watykanu Andrè Gide’a. Dodatkowej pikanterii dodają pojawiające się co jakiś czas doniesienia o politycznych powiązaniach banku watykańskiego, sprawie Vatileaks czy intrygach wokół otrucia papieża.

Może właśnie dlatego tak bardzo lgniemy do papieża Franciszka i sposobu jego funkcjonowania – odnajdujemy się w typowości ubioru, przejrzystości gestów i czytelnych komunikatach. Pewnie kryje się za tym spełnienie masowych wyobrażeń o ludzkim obliczu odległego na co dzień przywódcy Kościoła, potrzeba spoufalenia i zatarcia granicy między tym, co wielkie, a tym, co zwykłe. Bliższy jest nam przecież papież, który oprócz tego że pisze encykliki, wystąpienia i homilie, ma poczucie humoru, lubi tango i potrafi gotować. Jest nasz, swojski.

Zaglądając w tym numerze za kulisy Città del Vaticano chcieliśmy pokazać fenomen istnienia państwa, które działa zupełnie inaczej. Państwa zamieszkiwanego w większości przez duchownych – z własną pocztą, sklepami, gazetą, radiem i żandarmerią – można stracić wiarę…

Zabieramy też Państwa do Muzeum Powstania Warszawskiego – zdaniem wielu, najlepszego muzeum w Polsce, a opowieścią żyjącej uczestniczki powstania przypominamy tamte sierpniowe dni.

Przyglądamy się wreszcie samym sobie, a konkretnie temu, jak chodzimy ubrani do kościoła – w klapkach, krótkich spodniach i z coraz śmielszymi dekoltami. Nie buntujemy się, gdy gwardzista szwajcarski każe nam okryć chustką gołe ramiona, ale kręcimy nosem, gdy proboszcz z ambony prosi o godny strój w czasie mszy. I zaraz myślimy: Co też ten kler znowu wydziwia? A może warto się nad tym zastanowić? Może w trosce o kościelną przestrzeń coraz częściej kobiety w Anglii i Stanach Zjednoczonych zakładają na włosy specjalne mantyle? Żebyśmy mogli się cieszyć tym, że obok profanum wciąż mamy jeszcze sacrum? 

Drodzy Czytelnicy,
Roman Bielecki OP

urodzony w 1977 r. – dominikanin, absolwent prawa KUL i teologii PAT, kaznodzieja i rekolekcjonista, od 2010 redaktor naczelny miesięcznika „W drodze”, Prowincjalny Promotor Środków Społecznego Przekazu, autor wielu wywiadów, recenzji filmowych i literackich, publicysta, aut...