W obronie prawa do życia od poczęcia

W obronie prawa do życia od poczęcia

Przed 25 laty, gdy ukazał się pierwszy numer miesięcznika „W drodze”, w Polsce obowiązywała ustawa „O warunkach dopuszczalności przerywania ciąży” z dnia 27 kwietnia 1956 roku. Zarządzenia wykonawcze do tej ustawy włączyły dokonywanie aborcji do obowiązków służbowych lekarza ginekologa. Spowodowało to głęboką erozję w etyce i deontologii tych, których naturalnym zadaniem jest stać na straży życia. Wielu z nich odstąpiło od tej specjalności, by uniknąć konfliktu sumienia. Nieliczni, którzy nie porzucili ginekologii, byli narażeni na szczególne trudności w wykonywaniu zawodu.

Przysięgę Hipokratesa zastąpiono na uczelniach medycznych przyrzeczeniem stosowania się do obowiązującej ustawy. W tych warunkach ruch „Za życiem” mógł liczyć głównie na ludzi spoza kręgów medycznych. Towarzystwo Planowania Rodziny, które w tym czasie zmieniło nazwę na Towarzystwo Rozwoju Rodziny, niezmiennie realizowało program „Kontroli urodzeń” upowszechniany szczególnie w krajach rozwijających się przez Międzynarodowe Towarzystwo Planowanego Rodzicielstwa (International Planned Parenthood Federation — JPPF).

Strategia działań

W Warszawie, z inicjatywy dr med. Jolanty Massalskiej, powstała spółdzielcza poradnia naturalnego planowania rodziny, będąca równocześnie ośrodkiem ruchu obrony życia. W Lublinie zawiązało się nieformalne stowarzyszenie pod nazwą „Troska o życie”, znajdując punkt oparcia u Dominikanów w osobie o. Ludwika Wiśniewskiego. Tam podjął ożywioną działalność mgr inż. Kazimierz Trojan, obecnie prezes Zarządu Głównego Towarzystwa Odpowiedzialnego Rodzicielstwa z siedzibą w Katowicach. W Krakowie służbę życiu włączył do swego programu Instytut Rodziny zorganizowany przy Kurii Metropolitalnej przez dr med. Wandę Półtawską w okresie pasterzowania arcybiskupa Karola Wojtyły.

Na straży życia stał Kościół poprzez działalność Duszpasterstwa Rodzin począwszy od 1956 roku. Jesienią 1981 roku zostało powołane Towarzystwo Odpowiedzialnego Rodzicielstwa z inicjatywy dr. med. (aktualnie profesora) Zbigniewa Szymańskiego. Program objął upowszechnianie naturalnego planowania rodziny oraz obrony życia dzieci poczętych. Po ciemnym okresie stanu wojennego działalność towarzystwa została wznowiona.

Ruch obrony życia w Polsce związał się ściśle z promocją naturalnego planowania rodziny (NPR). W 1989 roku powstało Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli NPR, w 1992 roku Liga Małżeństwo Małżeństwu, w rok później Instytut Metody Rötzera. W lipcu 1993 roku Minister Zdrowia powołał Krajowy Zespół Promocji NPR. W latach siedemdziesiątych dużą rolę w obronie życia odegrał Ośrodek Dokumentacji i Studiów Społecznych, przygotowując grunt do zmiany ustawy z 1956 roku.

Działalność skierowaną bezpośrednio na obronę życia podjęła Federacja Ruchów Obrony Życia. W dniu 25 marca 1992 roku ukazał się pierwszy numer „GŁOSU DLA ŻYCIA”, początkowo dwumiesięcznik, a od marca 1998 roku miesięcznik. Pismo to podejmuje funkcję łącznika wszystkich ośrodków działających na rzecz ochrony dziecka poczętego, a równocześnie dostarcza wiele informacji o działalności ruchu PRO-LIFE na świecie.

Ruch PRO-LIFE o światowym zasięgu skupił się w Human Life International — organizacji założonej przez benedyktyna, o. Paula Marxa. Przed 5 laty powstała w Polsce filia rozciągająca działalność na wschód: HLI- -Europa z siedzibą w Gdańsku. Dzięki niej Polska uczestniczy w konferencjach ONZ ds. Ludności i Rozwoju, m.in. w Kairze (1994 r.) i w Kopenhadze. Liczne kontakty z Zagranicą umożliwiają korzystanie z doświadczeń państw zachodnich i dzielenie się własnymi doświadczeniami z Litwą, Rosją, Białorusią i Ukrainą. Wyrazem tej współpracy ze Wschodem i Zachodem był Kongres „O godność macierzyństwa”, który odbył się w Pałacu Kultury i Nauki w dniach 6-7 czerwca 1998 roku.

Zmiany w świadomości

W ciągu minionych 25 lat dokonały się ogromne zmiany w świadomości lekarzy, polityków, młodzieży i ogółu społeczeństwa. Na początku tego okresu dziecko poczęte nie istniało jako rzeczywistość; był to zlepek komórek, których usunięcie nie kojarzyło się z zabiciem istoty ludzkiej. Spojrzenie to nie było wyłączną własnością ludzi mało wykształconych. Dr Landrum Shettles, który przed 29 laty po raz pierwszy dokonał u człowieka zapłodnienia pozaustrojowego, pisał w swej książce pt. Od poczęcia do narodzin, wydanej w Nowym Jorku w 1971 roku: „Ani myśli, ani przeżycia matki nie mogą oddziaływać na płód. Ponieważ nie istnieją połączenia nerwowe między matką a płodem, nie jest też możliwe, aby jakiekolwiek odczucia mogły być przekazywane bezpośrednio dziecku”. Po upływie 12 lat ukazała się druga książka tegoż autora pt. Prawa do życia (Right to Life), zawierająca istotne sprostowanie: „Zarówno nowe odkrycia, jak i właściwa interpretacja wcześniejszych badań pozwoliły stwierdzić, że myśli oraz przeżycia matki podczas ciąży mogą mieć i mają wpływ na rozwijające się dziecko tak w dobrym, jak i złym kierunku”.

W latach 70. wiedza o wewnątrzmacicznej fazie życia człowieka uczyniła milowy krok naprzód. Wpłynęły na to głównie dwa fakty: 1) wyniki badań Ericha Blechschmidta w Zakładzie Ludzkiej Embriologii w Getyndze oraz 2) działalność Międzynarodowego Towarzystwa Psychologii Prenatalnej powstałego z inicjatywy Gustawa Hansa Grabera, wybitnego badacza wczesnych stadiów psychiki ludzkiej. Jako trzeci fakt o wielkim znaczeniu trzeba wymienić niezwykłe osiągnięcia techniki fotograficznej, które genialnie wykorzystał Lenart Nilsson, ukazując w naturalnych obrazach przebieg rozwoju i zachowania dziecka w ukrytej fazie życia (zob. Rodzi się dziecko, PWN, Warszawa 1995).

W polskim piśmiennictwie ukazała się w omawianym okresie pokaźna liczba książek o różnym charakterze. Wśród nich znajduje się mini zbiór wypowiedzi o dziecku Jana Pawła II (Dziecko, Pallottinum, Poznań 1984), książka D. Kornas-Bieli pt. Wokół początku życia ludzkiego (Nasza Księgarnia, Warszawa 1993), praca naukowa etyka, ks. Tadeusza Stycznia pt. Nienarodzony miarą demokracji (Lublin 1991), czy też książeczka lekarza–zakonnika, Karola Meissnera pt. Skąd się biorą dzieci? (Oleśnica 1994). Z moich książek wymienię trzy najważniejsze: Dar rodzenia (IW Pax 1983, 1985, 1988, 1998), Ku afirmacji życia Wrocław 1993) oraz Oto jestem (Wydawnictwo Medyczne MAKmed. Gdańsk, 1998). Ta ostatnia książka ukazała się w dniach pisania tego artykułu. Jest to ilustrowana opowieść o pierwszych miesiącach życia człowieka, zaproponowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej do nauczania przedmiotu „Przygotowanie do życia w rodzinie”. Ryzykuję nazwę tego przedmiotu zaproponowaną przez gremium koordynatorów do nauczania go w takim kształcie zamiast formalnie przyjętej nazwy: „Wiedza o życiu seksualnym człowieka”.

Ewolucja ustawodawstwa

Przełom w polskim ustawodawstwie nastąpił w dniu przyjęcia przez Sejm i Senat ustawy z dnia 7 stycznia 1993 roku. „O planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”. Najważniejsza zmiana polega na wyeliminowaniu tzw. wskazań społecznych, które były powodem aborcji przynajmniej w 95 procentach. Ustawa ta koresponduje z zaleceniem 31 Sesji Zwyczajnej Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z 1979 roku następującej treści: „Prawa każdego dziecka od chwili poczęcia do schronienia, do właściwego odżywiania i odpowiedniego środowiska powinny być uznane, a rządy państw winny przyjąć jako obowiązek zadanie pełnej realizacji tych praw”.

Ustawa z 7 stycznia 1993 roku spotkała się ze zwiększoną aktywnością środowisk z opcji ZA ŻYCIEM. W wielu ośrodkach akademickich uruchomiono studia podyplomowe dla dokształcenia nauczycieli wychowania seksualnego, ożywiła się akcja kształcenia nauczycieli NPR, powstały nowe poradnie NPR w ramach struktur Służby Zdrowia, szkoła rodzenia osadziła swój program na podstawie prokreacji ekologicznej, rozszerzono pomoc psychologiczną dla leczenia zespołu poaborcyjnego, specjalizację z ginekologii podjęli lekarze respektujący prawo do życia od poczęcia. Działania te dały wymierne efekty: już w pierwszym roku działania ustawy liczba aborcji zmniejszyła się gwałtownie: z 11 640 w 1992 roku do 676 w 1993 roku, przy czym nie wzrosła liczba zgonów kobiet z powodu powikłań we wczesnych ciążach. Nie spełniły się kasandryczne przewidywania, że nielegalnie wykonywana aborcja zwiększy umieralność kobiet. Mimo tych efektów w czwartym roku działania ustawy grupa posłów z SLD wniosła projekt nowelizacji ustawy, znoszącej praktycznie wszystkie prawa uzyskane przez dzieci poczęte dzięki ustawie z 1993 roku. Parlament nowelizację przyjął, prezydent ją zatwierdził. Jednakże grupa dwudziestu siedmiu senatorów „Solidarności” i PSL w grudniu 1996 roku zaskarżyła tę nową ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Stało się coś na miarę stulecia: Polski Trybunał uznał, że każdy człowiek — niezależnie czy ustawodawstwo to potwierdza czy nie — ma prawo do życia i że ono rozpoczyna się od poczęcia. Państwo nie nadaje tego prawa, ale ma obowiązek je uznać i chronić. Prawo do życia jest wartością konstytucyjną i najwyższą wartością w państwie.

Pięta Achillesa

Budowanie cywilizacji życia ciągle trafia na trudności i brak zrozumienia istoty sprawy. Nieoczekiwanie poważne przeszkody pojawiają się na terenie szkolnictwa. Dla przykładu podręcznik biologii dla klasy VII (1989, wyd. Nowa Era). W rozdziale o rozrodzie ludzkim zaprezentowane są poglądy scjentystyczne z XIX wieku. Ludzki zarodek w 6 tygodniu „jest zupełnie niepodobny do człowieka”. U ucznia rodzi się pytanie: może to jeszcze nie człowiek?

Tomasz Umiński w książce pt. EKOLOGIA ŚRODOWISKO PRZYRODA (Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1996), przeznaczonej na rozpoczynający się rok szkolny 1998/99, najwidoczniej pozostaje nieświadomy, że Polska dogania inne kraje europejskie i już dochodzi do granicy, której przekroczenie oznacza brak zastępowalności pokoleń. Wprawi uczniów w przerażenie, kreśląc następujący obraz rzeczywistości: „Zahamowanie eksplozji demograficznej wymaga ograniczenia liczby urodzin…”. Pomijam, że urodziny to uroczystość rodzinna, natomiast w demografii istnieje pojęcie liczby żywych urodzeń. Rodzi się pytanie, czy autor nie cofnął się do lat bezpośrednio po II wojnie światowej, kiedy to duży przyrost naturalny przestraszył Wiesława Gomułkę? W 1983 roku odnotowano 720,8 tys. Żywych urodzeń, zaś w roku ubiegłym zaledwie 412 tys. Liczba ta przekracza liczbę zgonów jedynie o 20 tys. Tymczasem autor skłania się ku opinii tych, którzy godzą się na zmniejszenie populacji drogą aborcji, „byleby tylko zatrzymać niekontrolowany przyrost liczby ludzi…” (s. 64).

Trzeba mieć nadzieję, że reforma szkolnictwa, podjęta przez obecnego ministra, dotrze również do treści podręczników, które dostarczają całemu społeczeństwu podstawowej wiedzy o życiu.

W obronie prawa do życia od poczęcia
Włodzimierz Fijałkowski

(ur. 4 czerwca 1917 r. w Bobrownikach nad Wisłą – zm. 15 lutego 2003 r. w Łodzi) – lekarz ginekolog-położnik, więzień obozów koncentracyjnych, szykanowany przez Komitet Uczelniany PZPR Kliniki Ginekologii i Położnictwa w Łodzi za odmowę dokonywania aborcji, został zwolniony...