W dobrych zawodach wystąpiłem…

W dobrych zawodach wystąpiłem…

Oferta specjalna -25%

Po co światu mnich?

0 opinie
||
Wyczyść
Dodaj do koszyka

Ubiegłoroczny, wrześniowy numer miesięcznika „W drodze” poświęcony naturalnym metodom planowania rodziny otrzymał I nagrodę w konkursie „Znak dobra” im. Romy Brzezińskiej.

Wielkie zaskoczenie i wielka radość. Radość tym większa, że nigdy o nagrodzie nie marzyliśmy, nie byliśmy do żadnej nominowani, więc też nie mogliśmy na nią czekać. Przyszła do nas sama – mówi redaktor naczelny miesięcznika „W drodze” o. Paweł Kozacki.

Przy filiżance herbaty

Nagroda upamiętnia poznańską dziennikarkę Romę Brzezińską, zmarłą trzy lata temu.

Przez wiele lat pisała o Kościele – mądrze, odważnie, profesjonalnie. Nie bała się trudnych tematów, nie unikała spraw dla Kościoła niewygodnych, nie udawała, że problemów nie dostrzega lub że nie warto o nich pisać. Założyła Stowarzyszenie Dziennikarzy Katolickich i przez wiele lat mu przewodniczyła, była inicjatorką i organizatorką dorocznej, listopadowej zbiórki pieniędzy na renowację wileńskiej Rossy.

Dla wszystkich miała czas, wielu się do niej garnęło. Nie załatwiała spraw krótko, po łebkach. Z Romą rozmawiało się długo i konkretnie. Często u niej w domu, przy filiżance herbaty i kawałku domowego ciasta.

Była gospodynią pełną gębą – nie zbywała gości byle czym – wszystko, co na stole się pojawiało, było przez Romę pieczołowicie i starannie przygotowywane. Kusiło zapachem, zachwycało wyglądem, rozpieszczało smakiem.

Zawsze elegancka, zadbana, uśmiechnięta najmniejszym grymasem nie zdradzała, że walczy z nieuleczalną chorobą. Walczyła dzielnie i do końca. Nie poddawała się. Czekała na cud.

Do śmierci podeszła poważnie. Nie oszukiwała się. Nie chciała zostawić spraw niezałatwionych. Co było rozpoczęte – zakończyła. Czego zakończyć nie mogła – zostawiła innym w spadku. Z prośbą i nadzieją, że nie zawalą sprawy. Za świętym Pawłem mogła spokojnie powiedzieć: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem…”. Przygotowana na spotkanie z Panem zmarła w maju 2005 roku.

Niełatwo jest tak pisać

W środowisku dziennikarskim zrobiła się poważna wyrwa. Ale też potrzeba, by Roma pozostała wśród nas. By każdy kolejny dzień nie odsuwał Romy w zapomnienie, by pamiętali o niej nie tylko ci, którzy ją znali, ale by pamiętać mogli młodzi dziennikarze, którzy nigdy nie mieli szczęścia jej spotkać. I tak z inicjatywy ówczesnego redaktora naczelnego „Gazety Poznańskiej” Jarosława Gojtowskiego pojawił się pomysł przyznawania dorocznej nagrody, której Roma będzie patronką. Konkursów dla dziennikarzy jest wiele: większość z nich nagradza sztukę pisania, umiejętność znalezienia newsa, oryginalne podejście do tematu. – Pisać jest łatwo. Pisać tak, by został po tym jakiś dobry ślad, już tak łatwo nie jest – mówi przyjaciółka Romy, dziennikarka Maria Nowak, która przez kilka lat dzieliła z Romą redakcyjny pokój.

I tak właśnie narodził się „Znak dobra” – nagroda przyznawana dziennikarzom i redakcjom za publikacje i akcje prasowe, które niosą w sobie konkretne dobro.

W kapitule konkursowej zasiadają przedstawiciele poznańskich mediów, a przewodniczącą jury jest córka Romy Brzezińskiej Katarzyna LajborekJarysz.

W tym roku konkursowe nagrody przyznawano po raz trzeci. – Jury było wyjątkowo zgodne, że I miejsce należy się redakcji miesięcznika „W drodze” za wrześniowy numer zatytułowany „Tylko dla orłów?” poświęcony naturalnym metodom planowania rodziny – mówi Maria Nowak zasiadająca w kapitule.

W uzasadnieniu przewodnicząca Kapituły Nagrody napisała: „Opisane przez Państwa Zespół tak różnorodnie i tak gorąco problemy naturalnego planowania rodziny, stworzyły porywającą wizję życia odpowiedzialnego i pięknego. Zachęcają do dobra, unikając zbyt łatwych sądów i prostych recept”.

O. Paweł Kozacki nie kryje radości: – Nie pamiętam, żeby miesięcznik kiedykolwiek dostał jakąś nagrodę. Jestem bardzo zaskoczony i dumny. Nagroda jest tym cenniejsza, że przyznaje ją środowisko dziennikarskie, czyli ci, którzy najlepiej znają się na tej pracy.

A Roma do nas znów powraca

Inspiracją do podjęcia problemu naturalnych metod planowania rodziny był konfesjonał: to tam najczęściej spowiednicy słyszą prawdę o ludzkich zmaganiach, o rozdarciu pomiędzy niełatwymi wymaganiami stawianymi przez Kościół a codziennością życia seksualnego w małżeństwie. Nagroda przyznana za miesięcznik poświęcony temu właśnie problemowi potwierdza, że jest to temat, który ciągle budzi duże zainteresowanie i duże emocje. Z jednej strony jest to problem ważny teologicznie i duchowo, z drugiej strony to temat, który często jest bolesny i trudny, z którym ludzie sobie nie radzą – ciągle mają wątpliwości, problemy, pytania – mówi o. Paweł Kozacki.

Zainteresowanie wrześniowym numerem miesięcznika „W drodze” przeszło oczekiwania redakcji. Cały nakład rozszedł się błyskawicznie, przygotowano dodruk.

Nagroda przyznana miesięcznikowi sprawiła, że w sposób nieplanowany i nieoczekiwany Roma Brzezińska powróciła do nas. Roma publikowała czasami swoje teksty na łamach miesięcznika. – Chciała być obecna w tym, co mówi i myśli, ale nie chciała być rozpoznawana, dlatego podpisywała się pseudonimem – zdradza o. Paweł i zastrzega, że tej prośbie będzie wierny – pseudonimu Romy nigdy nie zdradzi.

Dyplom, który wręczono miesięcznikowi, zawiśnie na ścianie w naszej redakcji. Patrząc na niego, będziemy pamiętać nie tylko o nagrodzie, ale też o tym, co Roma starała się robić za życia: o szukaniu i pokazywaniu dobra. Wszędzie i w każdym.

W dobrych zawodach wystąpiłem…
Katarzyna Kolska

dziennikarka, redaktorka, od trzydziestu lat związana z mediami. Do Wydawnictwa W drodze trafiła w 2008 roku, jest zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika „W drodze”. Napisała dziesiątki reportaży i tekstów publicystyc...