„Fronda”

„Fronda”

Oferta specjalna -25%

Ewangelia według św. Marka

0 opinie
|
Wyczyść
Dodaj do koszyka

Czy Polską rządzą dwie trumny? – to pytanie przykuwa i rozpala, być może, jedyny spór intelektualny, który pozostając nierozwiązany, trafił do podręczników. Roman Dmowski i Józef Piłsudski, ich wizje ojczyzny, obydwie zawieszone, niedokończone. Główny blok tematyczny dotyczy właśnie rozmów między dwiema trumnami polskich Ojców Założycieli. Czy to nas jeszcze dotyka?

Skutkiem rozbiorów Rzeczypospolitej było poszukiwanie własnej tożsamości. Jednym z wyznaczników stała się wyznawana religia, za którą szły język, literatura, a także przekonania polityczne. W ten sposób powstała zbitka pojęciowa „Polakkatolik”, która zaważyła na naszych losach. W dwóch obszernych szkicach Tomasz Terlikowski przygląda się religijności Ojców Założycieli. Piłsudski był człowiekiem „w zasadzie niewierzącym i niepraktykującym”, zmienił wyznanie, a nawróceniu na łożu śmierci towarzyszą kontrowersje. Sprzeczne opinie świadków uniemożliwiają stwierdzenie, czy rzeczywiście do niego doszło, czy ks. Władysław Korniłowicz nakładał oleje święte na człowieka nieprzytomnego, a może już martwego. Zdrady małżeńskie wykluczają go z grona autorytetów moralnych. Tym bardziej zastanawiający jest kult Matki Bożej Ostrobramskiej, przynajmniej w sensie materialnym, gdyż Jej wizerunek był dla niego bardzo ważny. Być może był to – jak pisze Terlikowski – religijny kult Ojczyzny, który w znaczącym stopniu zastępował Piłsudskiemu religię. Nie lepiej prezentuje się Roman Dmowski, który z Kościołem stracił kontakt już we wczesnej młodości. Romanse, korzystanie z usług prostytutek, styl życia, o którym można powiedzieć straceńczy. Przez większą część życia był nie tyle niepraktykujący, ile po prostu niewierzący. Do Kościoła powraca tuż przed samą śmiercią. To, co uderza nas, współczesnych, to fakt, że obydwaj Ojcowie Polski Niepodległej mimo religijnej obojętności zachęcali swoje dzieci i krewnych do praktykowania, a religię uważali za fundament życia społecznego i narodowego.

Spór między piłsudczykami a dmowszczykami zdaje się kategorią drugiej świeżości, przekonuje Michał Szułdrzyński. Współcześnie porzuciliśmy dyskusję, którą z wytyczonych przez nich dróg podążyć. Zamiast polskich Ojców Założycieli pasjonujemy się bardziej myślą Derridy, Rawla czy Foucaulta. Zapatrzeni w zachodnich intelektualistów próbujemy nadrobić przepaść pomiędzy nimi a Europą Wschodnią, która uległa sowietyzacji. Zapominamy jednak, że mamy własne dziedzictwo: doświadczenie totalitaryzmów, Solidarność i pontyfikat Jana Pawła II. A jeśli Polską mają rządzić trumny, to nie można zapomnieć o Miłoszu i Herbercie, i tylu innych.

„Fronda”
Marcin Cielecki

urodzony w 1979 r. – polski poeta, eseista, recenzent, pisarz.  Autor m.in. zbioru esejów Miasto wewnętrzne, książek poetyckich Ostatnie Królestwo, Czas przycinania winnic....