fot. zhouxing lu / unsplash

Mdr 11,22–12,2 / Ps 145 / 2 Tes 1,11–2,2 / Łk 19,1–10

[30 października 2022 / XXXI niedziela zwykła]

Jeśli według ewolucjonistów zejście z drzewa było wielkim postępem w rozwoju małpopodobnych, to w przypadku Zacheusza było odwrotnie. Mianowicie wejście na drzewo było krokiem, który radykalnie zmienił jego życie. Wszedł, by lepiej zobaczyć, i sam został zauważony, otrzymując szansę na przemianę. Kiedyś pewna artystka, już w naszych czasach, wchodziła na różne drzewa, lecz jej działanie było skierowane na to, by zwrócić uwagę na siebie. Zacheusz ma inny cel: pozostaje w ukryciu, ale jednocześnie sam chce wszystko dobrze widzieć. Zwyczajne drzewo odegrało w życiu konkretnego człowieka wielką rolę, stało się narzędziem przemiany osoby uważanej za zdrajcę i grzesznika. A czyż w innych miejscach Pisma Świętego drzewo również nie odgrywa znaczącej roli? Bóg działa za pośrednictwem prostych rzeczy w nas i poza nami. Pamiętamy drzewo rajskie, które było powodem upadku naszych prarodziców, i drzewo, na którym Zbawiciel oddał swoje życie, ale nim umarł, zwrócił uwagę na złodzieja, który, konając, przyznał się do swojej winy i został zbawiony.

Zacheusz, wchodząc na drzewo, pokazał, że nie zależy mu na opinii innych. Zwyczajna ciekawość i chęć zobaczenia Jezusa okazały się silniejsze niż myśli o własnym autorytecie. Dlatego warto czasami dla odkurzenia swojej wiary pomyśleć, co my możemy zrobić, by wybić się z tłumu, który tylko z ciekawości chodzi za Jezusem. Czasem trzeba nawet wleźć na drzewo, a czasami pozostać na ziemi, gdy wszyscy inni wdrapują się po pniach.

Artykuł pochodzi z miesięcznika W drodze W drodze 2022, nr 10. Kup cały numer.

Wyczyść
Siedząc na drzewie
Paweł Możejko OP

urodzony w 1982 r. – dominikanin, magister teologii Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie. Paweł Możejko OP jest promotorem powołań na terenie Białorusi oraz wikariuszem parafii św. Kazimierza i św. Jadwigi w Mohylewie (Bia...

Produkt dodany do koszyka

Polecane przez W drodze