Łowcy plików

Łowcy plików

Gdy prawie półtora roku temu Kazik Staszewski z zespołem Kult wydał płytę Hurraa, wybuchł straszny skandal. Na dwa tygodnie przed premierą płyta była już dostępna w internecie i każdy mógł ją ściągnąć w kilka minut, nie płacąc ani grosza. Kazik zareagował bardzo ostro, wyzywając tych, którzy ściągają, jak tylko on potrafi. Dosadnie – powiedzą jedni, wulgarnie – stwierdzą inni. W jednym z wywiadów, którego udzielił już po ukazaniu się nowej płyty w internecie, artysta zastanawiał się, kto w takich warunkach będzie cokolwiek jeszcze nagrywał. Wynajęcie studia, praca reżyserów dźwięku, wydanie i promocja płyty – to przecież bardzo kosztowne przedsięwzięcie.

Kilka miesięcy później słuchałem wywiadu z Krystianem Zimermanem, wybitnym polskim pianistą. Dziennikarze zapytali go o perspektywy rozwoju rynku fonograficznego w dobie internetu. Co ciekawe, Zimerman powiedział prawie to samo co Kazik Staszewski, czyli że coraz mniej płyt będzie nagrywanych, bo dochody wytwórni fonograficznych maleją, a internetowe piractwo pozbawia ich dużej części spodziewanych zysków. Wytwórcy fonograficzni mniej inwestują, a najbardziej tracą na tym młodzi, mniej znani artyści.

Szkoda, gdyby zabrakło płyt takich artystów jak Kazik Staszewski czy Krystian Zimerman. Szkoda gdybyśmy – w związku z rozwojem internetu – stali się ubożsi o ich dzieła. W tym

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się