Kiedy umarł Chrystus?
fot. michael c / UNSPLASH.COM
Oferta specjalna -25%

Słuchanie na modlitwie

0 votes
Wyczyść

Zbliżająca się Wielkanoc i poprzedzające ją Misterium Paschalne stanowią dobrą okazję, aby poszukać odpowiedzi na pytanie, kiedy umarł Jezus Chrystus, a inaczej mówiąc, by zobaczyć, na ile nasze wielkopiątkowe celebracje odpowiadają prawdzie historycznej.

Oprócz ewangelii i innych pism o proweniencji chrześcijańskiej dysponujemy dokumentami rzymskimi oraz źródłami żydowskimi. Jestem przekonany, że analiza zachowanych tekstów pozwoli nam zbliżyć się do ustalenia daty śmierci naszego Pana.

Źródła rzymskie

Zacznijmy od dokumentów rzymskich. Jedynym historykiem rzymskim, który wspomina o śmierci Jezusa Chrystusa, jest Tacyt. Cornelius Tacitus (około 56–120 po Chrystusie) uważany jest za największego historyka pogańskiego Rzymu. Pozostały po nim Roczniki, które opowiadają historię imperium od roku 14 do roku 68. Do naszych czasów dotarła zaledwie część tego dzieła.

Opisując panowanie Nerona (54–68) w Rocznikach, Tacyt wspomina o prześladowaniach chrześcijan. Przy tej okazji nadmienia, że ten, od którego oni (chrześcijanie) biorą imię, został skazany na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata, w czasie panowania cesarza Tyberiusza. Rządził on imperium od 14 do 37 roku. Jeśli chodzi o Poncjusza Piłata, to z innych źródeł (Józef Flawiusz, Filon Aleksandryjski) dowiadujemy się, że był rządcą Judei w latach 26–36. Wydaje się zatem, że na to dziesięciolecie trzeba datować śmierć Jezusa Chrystusa.

Niektórzy historycy, chcąc podważyć wiarygodność Tacyta (adresatem tego sceptycyzmu jest jednak nie Tacyt, a chrześcijaństwo), zwracają uwagę na tytuł Poncjusza Piłata. Kim był? Prokuratorem czy prefektem Judei? Tacyt nazywa go prokuratorem, ale taki tytuł został wprowadzony dopiero w 41 roku przez cesarza Klaudiusza. A zatem za władającego wcześniej Tyberiusza go nie było. Piłat jako podwładny Tyberiusza nie mógł nosić tytuł prokuratora. Błąd czy nieuwaga dziejopisarza rzymskiego? Przed Klaudiuszem o urzędnikach rangi Piłata mówiło się prefekt. W jakiejś mierze kres tej dyskusji położyło odkrycie dokonane w 1961 roku w Cezarei Nadmorskiej. Otóż odnaleziono tam kamień, na którym odczytano, że Poncjusz Piłat, prefekt Judei, zbudował świątynię poświęconą Tyberiuszowi. Zgodnie zatem z obowiązującym prawem Piłat był prefektem Judei, a Tacyt prawdopodobnie popełnił błąd, nazywając go, według panujących w jego czasach (czyli kilkadziesiąt lat później) opinii, prokuratorem.

Wśród źródeł rzymskich nie mamy innego, które bliżej traktowałby o śmierci Jezusa Chrystusa. Możemy zatem powiedzieć, że dla Rzymian Jezus Chrystus był kimś, kto został skazany na śmierć w Judei między 26 a 36 rokiem.

Źródła żydowskie

Wśród zachowanych źródeł żydowskich na szczególną uwagę zasługują dwa fragmenty.

Zacznijmy od Talmudu, od traktatu Sanhedrin: „Naucza się: w wigilię Paschy Jezus (Yeshu) został powieszony. Wcześniej przez czterdzieści dni herold głosił: on zostanie ukamienowany za to, że zajmował się magią i zwiódł Izraela, czyniąc go apostatą. Jeśli ktokolwiek wie cokolwiek na jego obronę, niech przyjdzie i to powie. Nikt nie powiedział nic na jego obronę, dlatego powieszono go w wigilię Paschy” (t. Sanhedrin 43a)1. Już pobieżna lektura tego fragmentu sprawia nam niemałe kłopoty. Kiedy zapis talmudyczny zestawiamy z informacjami, które na temat śmierci Jezusa uzyskujemy z ewangelii (zarówno synoptycznych, jak i Janowej), to nie sposób nie zauważyć trzech zasadniczych różnic, żeby nie powiedzieć sprzeczności.

Po pierwsze, w przekazie talmudycznym brakuje jakichkolwiek wzmianek o udziale przedstawicieli Rzymu w procesie i śmierci Jezusa Chrystusa.

Po drugie, dowiadujemy się, że Jezus został ukamienowany, a dopiero później powieszony/ukrzyżowany na krzyżu/drzewie.

Po trzecie, co bardzo wyraźnie Talmud podkreśla, proces Jezusa przygotowywany był przez długi czas, starannie i jawnie. Nie zgadza się to jednak z przekazami ewangelicznymi, które podkreślały pośpiech władz żydowskich w skazaniu Jezusa2.

Jedyna zgodność między tym świadectwem Talmudu a narracją ewangeliczną (jednak tylko Janową) dotyczy daty śmierci: w wigilię Paschy.

Jak odnieść się do tego zagadkowego tekstu? Musimy pamiętać, że Talmud to nie książka historyczna w rozumieniu współczesnej historiografii. Historia, opowiedzenie historii, nigdy nie stanowi dla Talmudu celu samego w sobie. Rabini za taki cel stawiają sobie zachowanie Narodu w posłuszeństwie Prawu. W związku z tym, że do kodyfikacji Talmudu dochodzi w III–VI wieku po Chrystusie, czyli wtedy, kiedy nie ma już świątyni jerozolimskiej i kultu świątynnego, następuje coś, co można byłoby nazwać idealizacją przepisów prawnych. Nie zawsze z poszanowaniem realiów życia sprzed kilku stuleci. Być może z podobną logiką mamy do czynienia w traktacie Sanhedrin, którego autorzy w taki sposób wykluczyli udział Rzymian w procesie i w śmierci Jezusa.

W zachowanych tekstach oponentów chrześcijaństwa zarzut uprawiania magii przez Jezusa Chrystusa pojawia się dosyć często. Byłby to zatem zapis odzwierciedlający widzenie Jezusa przez Jego wrogów. Mówimy o dziełach, które powstawały na przełomie II i III wieku3. W tym czasie chrześcijaństwo powoli krzepnie i nabiera siły w imperium rzymskim. Rabini zdają sobie z tego sprawę i nie sposób wykluczyć, że mamy do czynienia również z tekstem polemicznym, który opierając się na pewnej osnowie historycznej, próbuje stawić czoło chrześcijańskiej proklamacji, że Jezus został zabity niesprawiedliwie (w pośpiechu i bez prawa do obrony).

To, że w opisie śmierci Jezusa według Talmudu nie wspomina się o udziale Rzymian, wymusza być może także wzmiankę o ukamienowaniu, które było zwyczajową formą kary śmierci zgodnie z prawem żydowskim. Źródeł przekazu o tym, że Jezus został powieszony, ukrzyżowany należy szukać prawdopodobnie w dwóch miejscach. Nie można wykluczyć, że stanowi to aluzję do słów Księgi Powtórzonego Prawa: „Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie– trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest przeklęty przez Boga” (Pwt 21,22–23). Chodziłoby zatem nie tylko o powiedzenie, że Jezus został zabity, ale że Jego nauka została potępiona. Nie można jednak wykluczyć i innej tezy. Czas kodyfikacji Talmudu przypada na wieki, w których historia Jezusa jest już powszechnie znana. Być może zatem rabini, przekazując swoją wersję śmierci Jezusa, chcieli ją w tym szczególe dostosować do doskonale znanej narracji o śmierci Jezusa.

Wzmiankę o śmierci Jezusa znajdujemy także w dziele najwybitniejszego żydowskiego historyka I wieku Józefa Flawiusza. W jego Dawnych dziejach Izraela możemy przeczytać, że „w tym czasie żył Jezus, człowiek mądry, jeżeli w ogóle można go nazwać człowiekiem. Czynił bowiem rzeczy niezwykłe i był nauczycielem ludzi, którzy z radością przyjmują prawdę. Zjednał sobie wielu Żydów, jako też Greków. On to był Chrystusem. A gdy wskutek doniesienia najznakomitszych u nas mężów Piłat zasądził go na śmierć krzyżową, jego dawni wyznawcy nie przestali go miłować. Albowiem trzeciego dnia ukazał im się znów jako żywy, co o nim, jak i wiele innych zdumiewających rzeczy przepowiedzieli boscy prorocy. I odtąd, aż po dzień dzisiejszy, istnieje plemię chrześcijan, którzy od niego otrzymali tę nazwę” (Ant. 18.3.3)4.

Wśród znawców przedmiotu nikt nie wątpi, że powyższy fragment został przerobiony przez jakiegoś pobożnego, anonimowego chrześcijanina, który chciał nieco poprawić wizerunek Jezusa w dziele Flawiusza. Nie wchodząc w szczegóły, wydaje się, że tekst pierwotny Testimonium Flavianum, jak nazywany jest ten fragment, przynosił informację o śmierci krzyżowej Jezusa, w którą zaangażowane były władze rzymskie (konkretnie Piłat) oraz władze żydowskie5.

A zatem w świetle Dawnych dziejów Izraela niewiele więcej można powiedzieć o dacie śmierci Jezusa niż to, że stało się to w czasie rządów Piłata.

Ewangelie

Najpoważniejszym źródłem ustalenia chronologii śmierci Jezusa Chrystusa pozostają zatem ewangelie kanoniczne.

Przede wszystkim należy podkreślić, że synoptycy i ewangelista Jan zgadzają się, iż w śmierć ich Mistrza zaangażowany był Poncjusz Piłat (a zatem zgodnie ze świadectwem Tacyta i Flawiusza, a wbrew temu, co we wspomnianym fragmencie mówi Talmud). To ponownie odsyła nas do dekady między 26 a 36 rokiem. Czy lektura ewangelistów pozwala na bardziej precyzyjne datowanie śmierci naszego Pana?

Zacznijmy od trzech ewangelii synoptycznych. Według ich narracji Jezus wraz z uczniami spożywa wieczerzę paschalną. Mówi o tym wprost Marek (jego śladem podążają Łukasz i Mateusz): „W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: »Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę? « (…) Z nastaniem wieczoru przyszedł tam razem z Dwunastoma” (Mk 14,12–17).

Zważywszy, że nieco później autor najwcześniejszej Ewangelii powiada, że Jezus umarł dzień przed szabatem (por. Mk 15,42), należy przyjąć, że wieczerza ma miejsce w czwartkowy wieczór, zaś proces i śmierć w piątek. Ta chronologia nastręcza dwie trudności. Pierwsza dotyczy tego, że w opisie wieczerzy brakuje jakiejkolwiek wzmianki o baranku, a zgodnie z tradycją żydowską był on podstawowym składnikiem wieczerzy paschalnej. To być może dałoby się wytłumaczyć swoistą teologią ewangelistów (wspólną zresztą dla wszystkich czworga), którzy prawdziwego baranka widzą w Mesjaszu. O wiele więcej trudności sprawia myśl, że proces Jezusa i Jego egzekucja musiałyby się odbyć w dzień Paschy, który był dniem świątecznym i absolutnego odpoczynku dla Żydów. Kryje się w tym zasadnicza sprzeczność: Jezus oskarżany o pogwałcenie Prawa zostaje osądzony i skazany z tak rażącym pogwałceniem Prawa! Takich śladów świadczących przeciw chronologii synoptycznej w ewangeliach jest więcej: Mateusz powiada, że straż świątynna przyszła po Jezusa z bronią (por. Mt 26,47), Łukasz nadmienia, że na dziedzińcu pałacu arcykapłana rozniecono ogień (por. Łk 22,55), zaś Marek wspomina o Cyrenejczyku, który tego świątecznego dnia – 15 nisan – wracał z pola (gdzie zapewne pracował)! Wszystko to są czynności, które były surowo zakazane w dzień świąteczny.

Mimo to trzej pierwsi ewangeliści są zgodni co do tego, że Jezus Chrystus został ukrzyżowany 15 nisan, który tego roku przypadał w piątek. Wydaje się to jednak nieprawdopodobne.

Inaczej rzecz przedstawia w swoim opisie Męki Syna Człowieczego Jan Ewangelista. Przede wszystkim ostatni posiłek Jezusa z uczniami nie nosi znamion uczty paschalnej. Według Jana ostatnią wieczerzę Jezus wraz z uczniami spożywa jakąś dobę przed wieczerzą paschalną spożywaną przez Żydów. Wskazują na to przynajmniej dwa szczegóły. Przedstawiciele Sanhedrynu, oskarżając Jezusa przed Piłatem, nie wchodzą do pretorium, gdyż chcą zachować rytualną czystość, która pozwoli im spożyć wieczorem Paschę (por. J 18,28). Piłat zaś chce skorzystać z amnestii paschalnej (opowiadają o tym i Mateusz, i Jan), której znaczenie polegało również na tym, że oswobodzony więzień spożywał wieczerzę paschalną ze swoimi. Amnestia paschalna zastosowana wobec Barabasza nie miałaby sensu, gdyby było już po wieczerzy paschalnej. Być może ewangelista Mateusz, opowiadając o Barabaszu, odzwierciedla tradycję, na której oparł się w swoim opowiadaniu Jan. Podobnie rzecz ma się z uwagą Marka, który pisze, że starszyzna żydowska chciała uniknąć aresztowania Jezusa podczas święta, aby nie doszło do rozruchów (zapewne chodzi o Galilejczyków, którzy mogliby się ująć za swoim krajanem). A przecież tak się właśnie dzieje, biorąc pod uwagę chronologię śmierci Jezusa według synoptyków. Zostaje On aresztowany w ogrodzie Getsemani nocą, wtedy kiedy jest już 15 nisan – dzień Paschy, święto. I tego dnia miałby zostać ukrzyżowany.

Czy jesteśmy w stanie wskazać rok, w którym dochodzi do takiej koincydencji?

Szukając odpowiedzi, musimy pamiętać o dziesięciu latach rządów Piłata. W grę wchodzą tylko dwie możliwości: albo rok 27, albo rok 34. W tych latach 15 nisan przypadł w piątek. Ta pierwsza data wydaje się zbyt wczesna (zważywszy, że początek misji Jezusa datowany jest na lata 26–29)6, ta druga natomiast nakazałaby wydłużyć publiczną działalność ponad to, co opisują synoptycy, wedle których Jezus działał rok z okładem.

Powróćmy do Jana. Bardzo wyraźnie wskazuje on na to, że Jezus został zabity w wigilię Paschy (a zatem jego opowieść zgadza się z tym, co przekazuje traktat Sanhedrin, o którym mówiliśmy wcześniej). Ma to prawdopodobnie miejsce wtedy, kiedy w świątyni jerozolimskiej były zarzynane baranki paschalne spożywane później, wieczorem, podczas wieczerzy paschalnej7. W takim kontekście lepiej rozumiemy pośpiech, o którym ewangelista wspomina. Wszyscy się spieszą, aby zgodnie ze zwyczajem wieczorem spożyć Paschę.

Chronologia śmierci Jezusa według Jana opiera się zatem na przekonaniu, że zostaje On ukrzyżowany 14 nisan, w wigilię Paschy. Ale i Jan potwierdza, że dzień śmierci Pana to piątek (w tym punkcie schodzą się obydwie tradycje, Janowa i synoptyczna). „Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała” (J 19,31).

Również tutaj musimy postawić pytanie, czy w okresie rządów Piłata pojawiają się takie lata, w których 14 nisan przypada w piątek. I w tym przypadku natrafiamy na dwie możliwości. To rok 30 i 33. Za najbardziej prawdopodobną uchodzi ten pierwszy. W ten sposób 7 kwietnia 30 roku byłby datą śmierci Nazarejczyka.

Wspomniana niezgodność między synoptykami a Janem intryguje teologów. Jedną z ostatnich prób wytłumaczenia (i pogodzenia) była praca francuskiej historyk Annie Jaubert, opublikowana w połowie XX wieku. Swoje wnioski opierała ona na kalendarzu wspólnoty z Qumran, który główne uroczystości żydowskie wiązał zawsze z poszczególnymi dniami tygodnia. I tak każdorazowo Pascha miała przypadać w środę. W rozumieniu francuskiej badaczki to według tego kalendarza Jezus miał spożywać wieczerzę paschalną ze swoimi uczniami. Byłby to zatem wtorkowy wieczór. W nocy z wtorku na środę Jezus został aresztowany i po procesie przed Sanhedrynem i Piłatem stracony w piątek. Według kalendarza świątynnego przypadał wtedy 14 nisan. To prawda, że wspólnota z Qumran nie stosowała się do kalendarza liturgicznego świątyni jerozolimskiej. Dodatkowym argumentem na rzecz tej tezy miało być to, że Wieczernik – miejsce ostatniej wieczerzy – znajdował się w dzielnicy, która według Flawiusza otwierała się Bramą Esseńczyków. Ta teoria ma jednak kilka słabych punktów. Przede wszystkim nie mamy żadnych dowodów na to, że Jezus był związany ze wspólnotą z Qumran. Jego dosyć liberalne podejście do Prawa żydowskiego było w opozycji do skrupulatnego przestrzegania Prawa przez członków wspólnoty qumrańskiej. Nie bardzo wiemy także, dlaczego miałby w obchodzeniu świąt żydowskich odnosić się do kalendarza grupy, która sprzeciwiała się kultowi świątynnemu. Wszyscy czterej ewangeliści (mimo dzielących ich różnic) zgodnie potwierdzają, że Pan udawał się w pielgrzymkach do Jerozolimy, aby tam, razem z innymi Żydami, obchodzić główne święta.

Prawdopodobnie znajdujemy się w sytuacji, w której mając do czynienia z dwiema różnymi narracjami, które są nie do pogodzenia, musimy dokonać wyboru i opowiedzieć się po stronie jednej. Z tych dwóch bardziej prawdopodobna wydaje się opowieść Jana, który śmierć Jezusa datuje na 14 nisan, przypadający w piątek, czyli na 7 kwietnia 30 roku.

1  Tłumaczenie za: Raymond E. Brown, The Death of the Messiah, t. I, s. 376.
2  Gwoli ścisłości należy powiedzieć, że te trzy wyraźne różnice sprawiają, że nie brakuje znawców Talmudu, którzy przeczą, jakoby we wspomnianym tekście chodziło o Jezusa z Nazaretu. Jeden z nich (Lou H. Silberman) twierdzi wręcz, że ten fragment Talmudu to nic innego jak pomieszane wspomnienie odległego wydarzenia.
3  Jedno z takich świadectw znajdujemy w Dialogu z Tryfonem świętego Justyna (†165).
4  Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, tłum. Zygmunt Kubiak, Jan Radożycki, Warszawa 2001.
5  Więcej na temat pisze Jan Radożycki w Aneksie I do Dawnych dziejów Izraela Józefa Flawiusza.
6  Punktem wyjścia dla takiego założenia jest informacja Łukasza, który w trzecim rozdziale swojej ewangelii pisze, że „w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara, gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni” (Łk 3,1–2). Na nasze nieszczęście to niewinne zdanie wyczulonego na historię Łukasza interpretować można na 16 różnych sposobów!
7  Ujęcie Janowe w jakiejś mierze dopełnia synoptyczną teologię baranka. W niej podczas wieczerzy paschalnej nie ma baranka, bo tym prawdziwym jest Jezus Chrystus. U Jana Jezus, prawdziwy baranek, ginie wtedy, kiedy w świątyni zarzyna się baranki paschalne.

Kiedy umarł Chrystus?
Adam P. Błyszcz CR

urodzony w 1968 r. – zmartwychwstaniec, studiował teologię na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Adam P. Błyszcz CR był proboszczem parafii Zmartwychwstania Pańskiego...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze