Czy jedność musiała pęknąć?
fot. matteo bernardis / UNSPLASH.COM

Kiedy władza cesarza zaczęła słabnąć, a wraz z nią trwałość Imperium Rzymskiego, także u biskupów wyczerpała się chęć do utrzymania jedności Kościoła. Zamiast podejmować wysiłek prowadzenia dialogu, zaczęli sięgać po prostsze rozwiązanie.

Maciej Müller: Kościół nigdy nie był jednolity, prawda?

ks. Przemysław Szewczyk: Jaskrawe różnice między wspólnotami ochrzczonych wystąpiły u zarania jego dziejów, kiedy Kościół otworzył się na pogan, którzy nie zamierzali przestrzegać Prawa Mojżeszowego. Wywołało to poważne napięcie ze wspólnotą judeochrześcijańską, która nie odchodziła od obyczajowości żydowskiej. Połączenie tych grup w jednym Kościele stworzyło mieszankę wybuchową; jedyne, co je łączyło, to wiara w Chrystusa, ale w różny sposób wyrażana i przeżywana.

To nie były błahe sprawy, jak to jesteśmy skłonni sobie wyobrażać z dystansu czasowego. Paweł, wspominając spór z Piotrem, pisze wprawdzie „Podaliśmy sobie dłonie” – ale apostołowie rozeszli się przecież potem w różne strony (por. Ga 2,9).

Napięcia objawiały się też np. w wielkim sporze o datę obchodzenia Wielkanocy. Judeochrześcijanie świętowali według tradycji przodków, czternastego dnia miesiąca nisan – a Grecy nawet nie znali takiego kalendarza. Chcieli ustalić datę obchodów według kalendarza rzymskiego, czyli w niedzielę po pełni księżyca następującej po wiosennym przesileniu. Mimo wszystko przez długi czas udawało się zachowywać te różnice, utrzymując jednocześnie jedność.

Ale w końcu chrześcijaństwo weszło na równię pochyłą, która skończyła się w 1054 roku wielką schizmą wschodnią…

Największym wyzwaniem dla wspólnoty utrzymującej jedność w różnorodności jest ustalenie, co jest uprawnioną różnicą, a co zrywa jedność, i równocześnie ustalenie konstytucyjnej podstawy dla jedności. Takie ustalenia zajmują wieki. Dlatego trudno spekulować, czy do rozłamu musiało dojść. Ja wierzę, że Opatrzność prowadzi Kościół taką, a nie inną drogą.

Rysy na fasadzie Kościoła powstawały przez całą starożytność, i to nie tylko na osi Wschód – Zachód. Co i rusz pewne wspólnoty zrywały jedność z pozostałymi: choćby Aleksandria z Konstantynopolem. Rozłamy zdarzały się też w obrębie jednej wspólnoty: był czas, kiedy w Antiochii urzędowało aż trzech biskupów. Niemniej w antycznym chrześcijaństwie silne było poczucie, że jedność trzeba wciąż odbudowywać.

Powiedział ksiądz o sporach o Prawo i datę Wielkanocy. O co jeszcze się kłócili chrześcijanie?

Na przykład o ważność sakramentów. Cyprian, biskup Kartaginy (III wiek), uważał, że chrzest przyjęty we wspólnotach nieortodoksyjnych jest nieważny, natomiast biskupi Rzymu – że sakramentu w takich przypadkach nie trzeba udzielać ponownie. Spierano się też o sposób potraktowania tzw. upadłych, czyli tych, którzy podczas prześladowań wyparli się wiary. Jedni uważali, że należy okazać miłosierdzie i zezwolić im na powrót na łono Kościoła, a inni, że ich droga do zbawienia jest zamknięta. Wyobraźmy sobie, że dziś jakiś grzech w jednej diecezji może zostać odpuszczony, a w innej należy za niego pokutować do końca życia. To destrukcyjne dla wspólnoty.

Tym, co najbardziej jednak rozpalało umysły, były spory teologiczne, przede wszystkim o sposób opowiadania o C

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się

Czy jedność musiała pęknąć?
ks. Przemysław Marek Szewczyk

urodzony w 1977 r. – kapłan archidiecezji łódzkiej, ukończył studia doktoranckie na KUL z zakresu historii Kościoła, patrologii oraz studia magisterskie na Uniwersytecie Łódzkim z zakresu filologii klasycznej, doktor teologii, patrolog, lektor języka łacińskiego i greckiego....

Czy jedność musiała pęknąć?
Maciej Müller

urodzony w 1982 r. – studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim i dziennikarstwo w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera. W „Tygodniku Powszechnym” odpowiedzialny za dział „Wiara”. Współpracuje r...