Aborcja katolikowi nie przeszkadza?

Aborcja katolikowi nie przeszkadza?

Coraz bardziej rozpowszechnia się „katolewicowy” pogląd, że Kościół nie powinien sprzeciwiać się stanowionemu przez polityków prawu, nawet jeśli jest ono wyraźnie sprzeczne z nauczaniem katolickim, o ile tylko prawo to nie zmusza katolików do czynów niezgodnych z ich wiarą i sumieniem. Kiedyś wspomniałem na tych łamach o wywiadzie w „Rzeczpospolitej”, w którym bp Pieronek zapytany o niebezpieczeństwo liberalizacji aborcji, wprowadzenia małżeństw homoseksualnych itp. zauważył, że nie ma to wielkiego związku z Kościołem, ponieważ „jeżeli ktoś jest chrześcijaninem i ma wyrobione sumienie, to ustawy mu nie przeszkadzają”. No właśnie! Katolik ma dbać o swoje sumienie, ale nie ograniczać innych, którzy mają je uformowane inaczej. To błędny pogląd, bo katolik powinien bronić życia ludzkiego, a nie zajmować się jedynie swoim sumieniem.

Marszałek Stefan Niesiołowski, niegdyś – zdawałoby się – gorliwy katolik, dziś w jednym ze swych występów w Radiu Zet stwierdził, że jeśli chodzi o in vitro, to jest za. I wyjaśnił, że katolik nie musi stosować in vitro, ale dla wielu ludzi brak potomstwa to ogromny dramat i dlatego jest za finansowaniem in vitro, zwłaszcza w wypadku osób biednych. Ot! Ta sama logika, co u bpa Pieronka. Katolik może nie stosować in vitro, skoro mu wiara w tym przeszkadza. Ale inni, czemu nie… Co więcej, państwo powinno ich w tym

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się