Czerwone niebo
fot. Mads Schmidt rasmussen / UNSPLASH

Żyjąc w krainie nieustannych dźwięków, człowiek nie musi się zajmować swoim wnętrzem. Wgląd we własną duszę jest niebezpieczny. Odsłania Inny Świat – świat Boga, w którym nie ma masek.

Nie jesteśmy tylko materią, nie żyjemy tylko w świecie natury. Chrześcijaństwo przynosi nam rewelacyjną informację: Jest „coś więcej” niż to, co możemy usłyszeć, zobaczyć, czego możemy dotknąć. „Istnieje Inny Świat – pisał André Frossard w książce o takim samym tytule. – Jego prawa nie są naszymi prawami. Ale on istnieje. Piękniejszy niż to, co nazywamy pięknością, i byłby to wielki błąd, gdyby się chciało przedstawiać go sobie jako niewyraźny i bezbarwny, jako mniej konkretny niż nasz dostrzegalny świat. Odznacza się cudowną pełnią i gęstością. To jest świat bez próżni. To jest ostateczna rzeczywistość, która sprawia, że rzeczy są tym, czym są”1. Nazwa owego Innego Świata brzmi: nadprzyrodzoność, łaska, królestwo niebieskie. I bynajmniej nie musimy czekać na śmierć, by do niego wejść; już teraz, w każdej chwili, możemy zanurzać się w nim, gdyż „Królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17,21), jak mówi Chrystus. Ten, który przez wcielenie połączył w sobie świat natury i nadprzyrodzoności oraz niczym wektor w terapii genowej przeniósł niebo na ziemię. Moment wypowiedzenia przez pewną kobietę w Nazarecie kluczowego fiat wyznaczył początek nowej ery, kiedy cały kosmos został przeniknięty promieniami łaski; podobnie stało się z czasem – jest on historią zbawienia, liczoną w innych kategoriach niż chronos. „Jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga” (Ef 2,19) – pisał do uczniów w Efezie św. Paweł. Jego słowa odnoszą się do każdego człowieka w każdej epoce.

Czy jednak mamy odpowiednie władze, by wchodzić w ów Inny Świat? Czy dysponujemy środkami kontaktu z nim analogicznymi do zmysłów zewnętrznych? Okazuje się, że tak. Już starożytni ojcowie pisali o „zmysłach duchowych”, które otwierają nas na przestrzeń łaski. To cnoty teologiczne: wiara, nadzieja i miłość, zwane także cnotami boskimi, gdyż pozwalają wejść w relację z Bogiem. Są tej samej natury, co Bóg, wynoszą nas na inny, nadnaturalny poziom naszego bytowania, wprowadzają do nieba, choć jeszcze pozostajemy na ziemi. Wprawiając w rozruch wiarę, nadzieję i miłość, sprawiamy, że stają się one stałymi dyspozycjami i wchodzą nam w krew jak poranna toaleta. Wiara jest „właściwym i odpowiednim środkiem złączenia się z Bogiem” (św. Jan od Krzyża, Noc ciemna II, 2, 5). Prowadzi ona do miłości, którą jest sam Bóg (por. 1 J 4,8), zaś „w nadziei już jesteśmy zbawieni” (Rz 8,24). Prawidłowe funk

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Wulkan ciszy
ks. Andrzej Muszala

urodzony 2 lutego 1963 r. w Andrychowie – polski duchowny rzymskokatolicki, kapłan archidiecezji krakowskiej, doktor habilitowany nauk teologicznych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, bioetyk....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze