Piekło – niebo
fot. jessica delp / UNSPLASH.COM

Piekło – niebo

Spotkanie z Bogiem w chwili śmierci to nic innego jak spotkanie z ostatecznym i absolutnym Dobrem. Jeśli ktoś wybierał w życiu dobro, to także w chwili śmierci wybierze Boga.

Gdy myślę o sądzie Bożym, przyłapuję się na tym, że uciekam do prostego schematu. „Czy kochasz Mnie?” – zapyta Jezus. Jeśli odpowiem pozytywnie, usłyszę: „Niebo stoi przed tobą otworem”. Jeśli odpowiem negatywnie, Jezus zapyta: „A pozwolisz, abym Ja kochał ciebie?”. Pozytywna odpowiedź również otwiera drogę do nieba. Najgorzej przedstawia się scenariusz trzeci, w którym obydwie odpowiedzi brzmią „nie”. Wówczas człowiek własną decyzją skazuje się na wieczne oddalenie od Boga.

Obawiam się jednak, że takie wyobrażenie sądu to zbyt duże uproszczenie. Choć bardzo pociąga mnie myśl, że sąd Boży to raczej przepiękne spotkanie z Miłosiernym niż dies irae. Czy – z teologicznego punktu widzenia – jest ona uzasadniona?

Trudne słowo: apokatastaza

Wielu chrześcijan nurtuje problem pogodzenia wszechogarniającej miłości Boga i Jego miłosierdzia z istnieniem piekła. Stąd rodzą się pytania, które w książce ABC teologii dogmatycznej zwerbalizował wrocławski teolog Roman Rogowski: „Jak można pogodzić istnienie piekła z nauką o miłosierdziu Bożym? Czy piekło nie jest zaprzeczeniem prawdy, że Bóg w Chrystusie zbawił wszystkich ludzi? Czy stworzenie istot, których losem ma być piekło, nie jest zaprzeczeniem celowości ich stworzenia?”.

Już w III wieku Orygenes, zmagając się z tymi pytaniami, zakładał możliwość pokuty i nawrócenia się po śmierci. Kościół jednak nie poszedł za sugestiami aleksandryjskiego uczonego, gdyż w tej perspektywie doczesne życie pozbawione zostałoby charakteru definitywnego, a także straciłaby na wartości ofiara Chrystusa. Zwolennikami apokatastazy byli między innymi Maksym Wyznawca, Grzegorz z Nazjanzu, Diodor z Tarsu czy Ewagriusz z Pontu. Pomysł, że ostatecznie Bóg w swej miłości zbawi wszystkich ludzi (a nawet Szatana), znany był już w starożytności pod nazwą apokatastazy radykalnej. Pogląd ten został najprawdopodobniej potępiony w 553 roku na Soborze Konstantynopolitańskim II. Nie została jednak odrzucona przez Kościół apokatastaza w formie umiarkowanej, czyli pogląd dopuszczający możliwość z

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się