Modlitwy niewysłuchane
fot. joanna kosinska wEXCdBz / UNSPLASH.COM
Oferta specjalna -25%

Pytanie Boga

0 votes
Wyczyść

Jeśli Bóg odmawia cierpiącemu łaski, to dlatego że jej spełnienie zamknęłoby drogę do większej łaski.

To, że Bóg nie wysłuchuje wszystkich modlitw, wynika przynajmniej z trzech względów: z natury Boga, z logiki oraz z danych biblijnych.

Po pierwsze, Bóg jest Ojcem. Żaden ojciec nie będzie zawsze i wszędzie dawał dzieciom tego, czego one chcą.

Po drugie, w świecie, w którym nie da się obejść zasady niesprzeczności, nie można jednocześnie w tym samym miejscu i czasie dać komuś deszcz, a innemu słońce.

Po trzecie, zbyt wielu ludzi w Biblii, wliczając w to nawet Jezusa, doświadczyło niewysłuchania swojej modlitwy. Ograniczając refleksję do Pisma Świętego, zajmiemy się zagadnieniem w sposób dwuetapowy. Najpierw poznamy bliżej realnych protagonistów niewysłuchanych modlitw, a następnie spróbujemy usystematyzować podejmowany temat, biorąc pod uwagę również protagonistów potencjalnych i anonimowych.

Mojżesz

Niedługo przed śmiercią Mojżesz wypowiedział takie oto słowa:

Chciałbym przejść, by zobaczyć tę piękną ziemię za Jordanem i te piękne góry, i Liban. Lecz przez was rozgniewał się na mnie Pan i nie wysłuchał mnie. I rzekł Pan do mnie: »Dość, nie mów Mi o tym więcej!« (Pwt 3,25–26).

Śmierć Mojżesza przed wejściem do Ziemi Obiecanej mogła być potrójnie bolesna. Po pierwsze, to on wyprowadził naród wybrany z Egiptu. Po drugie, ostatnie 40 lat było pasmem wysłuchanych modlitw, aż do granic niepojętych cudów (plagi egipskie, przejście przez Morze Czerwone, manna, przepiórki, por. także Pwt 9,19; 10,10; Ps 99,6). Po trzecie, modlitwa została niewysłuchana z powodu tego samego ludu, za którym niejednokrotnie Mojżesz się już wstawiał. Co więcej, nawet oparł się propozycji Boga, żeby zniszczyć ten lud, a z rodziny Mojżesza utworzyć lud nowy (por. Wj 32,9–14).

Zaskakujące jest to, że nie znamy do końca przyczyny niewysłuchanej modlitwy Mojżesza. Być może chodzi o reakcję zwiadowców, którzy przestraszyli się wkroczenia do kraju, do którego zmierzali? („Przez was i na mnie rozgniewał się Pan mówiąc: »I ty tam nie wejdziesz«” – Pwt 1,37). Albo o bliżej niezrozumiały brak wiary (zwątpienie?) podczas cudu przy wodach Meriba („Ponieważ nie byliście mi wierni między Izraelitami przy wodach Meriba pod Kadesz, na pustyni Sin, nie objawiliście mej świętości wśród Izraelitów, dlatego tylko z daleka ujrzysz tę ziemię, lecz ty tam nie wejdziesz do tej krainy, którą Ja daję Izraelitom” – Pwt 32,51–52).

Oczywiście, zachowanie ludzi, na których ci zależy może wpłynąć na twoje postępowanie w taki sposób, że stanie się ono pierwszą przyczyną niewysłuchania modlitwy. Nawet gdybyś był największym wybrańcem Boga.

Lud wybrany

W tej samej Księdze Powtórzonego Prawa bohaterami niewsłuchanej modlitwy są ci Izraelici, którzy – pomimo decyzji Boga o przedłużonej wędrówce przez pustynię – zamierzali zdobyć na własną rękę Ziemię Obiecaną (por. Pwt 1,22–45). Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że najpierw Bóg chciał, by Izraelici o nią walczyli. Niestety, zwiadowcy zlękli się mieszkającego w niej ludu. Wtedy lud zaczął szemrać przeciw Bogu i nawet zachęta Mojżesza nie była w stanie nic wskórać. Bóg postanawia ukarać naród. Na wieść o słowach Boga, lud zmienia zdanie i mówi:

Zgrzeszyliśmy przeciw Panu, pójdziemy i będziemy walczyć, jak nam rozkazał Pan, nasz Bóg (Pwt 1,41).

Wyprawa kończy się klęską, którą Mojżesz tłumaczy w następujący sposób:

I rzekł Pan do mnie: »Powiedz im: Nie chodźcie, nie walczcie, gdyż nie jestem wśród was, byście nie byli rozgromieni przez wrogów«. Ostrzegałem was, lecz nie chcieliście słuchać, wzgardziliście nakazem Pana, ruszyliście, poszliście w góry. Wyszli naprzeciw wam Amoryci, mieszkający w tych górach, gonili was, jak to czynią pszczoły, i pobili was w Seirze aż do Chorma. Wróciliście i płakaliście przed Panem, a nie wysłuchał Pan waszego wołania i nie zwrócił na was uwagi (Pwt 1,42–46).

Zdarzenie to pokazuje, że Bóg może nie wysłuchać modlitwy nie tylko pojedynczego człowieka, ale nawet całej wspólnoty. Liczba proszących ludzi nie odgrywa tu większej roli. Pokazuje również, że przyczyną odrzucenia prośby narodu jest przede wszystkim nieposłuszeństwo Bożemu nakazowi. Paradoksalnie, walczący byli przekonani, że Bóg chce walki, ale zapomnieli, że trzeba być posłusznym nie tyle w ogóle woli Bożej, co aktualnej woli Bożej. Pragnienie wysłuchania przez Boga musi się łączyć zatem z pragnieniem nieustannego słuchania Boga.

Balaam

W Pięcioksięgu warto przyjrzeć się jeszcze jednemu przykładowi niewysłuchanej modlitwy. Chodzi o postać Balaama w wersji, którą przestawia Księga Powtórzonego Prawa. Czytamy w niej:

Nie wejdzie Ammonita i Moabita do zgromadzenia Pana, nawet w dziesiątym pokoleniu; nie wejdzie do zgromadzenia Pana na wieki za to, że nie wyszli oni ku wam na drogę z chlebem i wodą, gdyście szli z Egiptu i jeszcze opłacili przeciwko tobie Balaama, syna Beora, z Petor w Aram-Naharaim, aby cię przeklinał. Lecz Pan, Bóg twój, nie chciał słuchać Balaama, i Pan, Bóg twój, zamienił przekleństwo względem ciebie na błogosławieństwo, bo Pan, Bóg twój, umiłował ciebie (Pwt 23,4–6).

Chociaż zarówno to zdarzenie, jak i postawa Balaama ukazane są trochę inaczej w tekście podstawowym dla tego zdarzenia, czyli w Księdze Liczb (22–24), to jednak nie da się ukryć, że istniała w tradycji Izraela myśl o niewysłuchanej modlitwie Balaama. Myśl, która jest intrygująca przynajmniej z trzech względów. Po pierwsze, nie wiadomo, do kogo się modlił Balaam. Przecież nie był Izraelitą. Do kogokolwiek jednak się modlił, to modlitwę tę słyszał Bóg Izraela. Po drugie, pieniądze nie mają wpływu na skuteczność modlitwy. Pomimo wysokiego wynagrodzenia wypłaconego przez Moabitów, nie udało się przekonać Boga do ich prośby. Po trzecie, decydującym czynnikiem niewysłuchania modlitwy jest relacja Boga do Izraela. Bóg nie godzi się na przekleństwo swojego narodu. Co więcej, potrafi modlitwę, która jest sprzeczna z Jego wolą, zamienić na błogosławieństwo. Nie warto się zatem martwić o to, czy są ludzie, którzy się modlą przeciwko nam. Bóg może taką modlitwę zamienić na dar błogosławieństwa.

Eliasz

Kolejnym przykładem niewysłuchanej modlitwy jest prośba Eliasza o śmierć. Mimo spektakularnego zwycięstwa na górze Karmel nad prorokami Baala i Aszery (por. 1 Krl 18), prorok uciekał przed królową Izebel, która groziła mu śmiercią. Po dojściu do Beer-Szeby udał się na pustynię, usiadł pod jednym z janowców i pragnąc umrzeć, rzekł: „Wielki już czas, o Panie! Odbierz mi życie, bo nie jestem lepszy od moich przodków” (1 Krl 19,4). Bóg nie wysłuchał Eliasza. Nie tylko nie zabrał go do siebie, ale posłał anioła, który, nakarmiwszy go, kazał mu iść aż do góry Horeb. Tam Bóg objawił się prorokowi i powierzył mu kolejną misję.

Ten kazus niewysłuchanej modlitwy zwraca uwagę na dwa elementy. Po pierwsze, nawet prorok może zostać niewysłuchany przez Boga. Bóg ma bowiem wobec proroka inny plan niż on wobec siebie. Po drugie, niewysłuchanie modlitwy może rodzić początkowo wrażenie pogorszenia i tak beznadziejnej sytuacji. Wycieńczony prorok nie dość, że nie umiera, to musi iść w drogę trwającą 40 dni i 40 nocy.

Eliasz nie jest jedynym protagonistą niewysłuchanej modlitwy o śmierć. Podobnie modlą się Tobiasz (Tb 3,6) i Sara (3,13). W obydwu przypadkach prośba o śmierć motywowana jest szczególnie trudną osobistą sytuacją (ślepota Tobiasza i oskarżenie ze strony żony oraz śmierć kolejnych mężów Sary i oskarżenie ze strony służącej). Natomiast niewysłuchanie przez Boga modlitwy jest związane z okazaniem przyszłego dobra cierpiącemu (Tobiasz odzyskuje wzrok, Sara wychodzi szczęśliwie za mąż).

Jeśli zatem Bóg odmawia cierpiącemu łaski, to dlatego że jej spełnienie zamknęłoby drogę do większej łaski.

Kapłani Baala

Wróćmy na chwilę do starcia proroka Eliasza z kapłanami pogańskimi (por. 1 Krl 19,17–40). Niewysłuchaną modlitwę 450 proroków Baala i 400 proroków Asztarty Pismo opisuje tak:

Wzięli więc cielca i oprawili go, a potem wzywali imienia Baala od rana aż do południa, wołając: «O Baalu, odpowiedz nam!». Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi. Zaczęli więc tańczyć, przyklękając przy ołtarzu, który przygotowali. Kiedy zaś nastało południe, Eliasz szydził z nich, mówiąc: «Wołajcie głośniej, bo to bóg! Więc może zamyślony albo jest zajęty, albo udaje się w drogę. Może on śpi, więc niech się obudzi!». Potem wołali głośniej i kaleczyli się według swojego zwyczaju mieczami oraz oszczepami, aż się pokrwawili. Nawet kiedy już południe minęło, oni jeszcze prorokowali aż do czasu składania ofiary z pokarmów. Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi, ani też dowodu uwagi (1 Krl 18,26–29).

Z tego przykładu nadaremnej modlitwy wnika nie tylko to, że liczba modlących się nie ma znaczenia (Bóg nie słucha ośmiuset pięćdziesięciu, lecz słucha jednego), lecz liczy się przede wszystkim to, do kogo się modlimy. Jeżeli wzywany Bóg nie istnieje albo nie jest Bogiem, trudno się spodziewać boskiej odpowiedzi. Zatem pytanie o niewysłuchaną modlitwę musi być zarazem pytaniem o Boga, do którego się modlimy.

Dawid

Bez wątpienia do Boga Izraela modlił się Dawid, i modlił się o rzecz dobrą, bo o życie nowo narodzonego dziecka. Biblia opisuje to tak:

Pan dotknął dziecko, które urodziła Dawidowi żona Uriasza, tak iż ciężko zachorowało. Dawid błagał Boga za chłopcem i zachowywał surowy post, a wróciwszy do siebie, całą noc leżał na ziemi. […] W siódmym dniu dziecko zmarło (2 Sm 12,15).

W tym przypadku Bóg nie wysłuchuje nie tylko modlitwy, ale także postu. To pokazuje, że ani szczytna intencja (życie dziecka), ani intensywność modlitwy (post) nie są wystarczającym powodem wysłuchania prośby nawet wybranego przez samego Boga króla. Grzech cudzołóstwa z Batszebą i morderstwo jej męża Uriasza są najwyraźniej przyczyną niewysłuchanej modlitwy. Przystępując do modlitwy, człowiek musi mieć świadomość wpływu swego postępowania na jej skuteczność. Autor Księgi Przysłów ujmie to w formie sentencji: „Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku” (Prz 21,13).

Jezus

Najbardziej intrygującym przykładem niewysłuchanej modlitwy jest prośba Jezusa. Najpierw chodzi o modlitwę z Wieczernika o jedność chrześcijan.

Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał (J 17,20–21).

Nie ma jedności chrześcijan. Modlitwa nie została (jeszcze?) wysłuchana. To pokazuje, że ani doskonałość modlącego się, ani szczytność intencji nie są automatycznymi gwarantami wysłuchania przez Boga. Wysłuchanie może bowiem być ograniczone ludzką wolnością.

Drugim przykładem niewysłuchanej prośby jest błaganie Jezusa z Getsemani:

Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie! (Mk 14,36).

Modlitwa ta wydaje się niewysłuchana, gdyż Jezus nie uniknął śmierci. Paradoksalnie jednak odpowiedź Boga jest pozytywna, i to w podwójnym sensie. Po pierwsze, Jezus zostaje wskrzeszony z martwych, otwierając ponadto bramę wiecznego życia dla tych, którzy umierają w Chrystusie. Po drugie, przez to, że Jezus swoją wolę podporządkował całkowicie woli Ojca („Nie to, co ja chcę, ale to, co Ty”), nie może śmierci traktować jako odrzucenia swej modlitwy. Tylko wtedy, kiedy rozdzielimy wolę Jezusa od woli Ojca, modlitwa jawi się jako odrzucona. Tam, gdzie jest „bądź wola Twoja”, nie ma miejsca na niewysłuchaną modlitwę. Jeśli zatem poddajemy się całkowicie woli Ojca, żadna modlitwa nie będzie niewysłuchana. W ten sposób rozumie to również autor Listu do Hebrajczyków:

Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości (Hbr 5,7).

Możliwość niewysłuchania modlitwy

Obok przytoczonych przykładów niewysłuchanej modlitwy, na kartach Biblii pojawiają się również bardziej ogólne sfomułowania na ten temat. Można je wszystkie sprowadzić do pięciu zasadniczych kwestii.

Niektóre teksty sugerują, że Bóg może nie słyszeć albo nie wysłuchać modlitwy. Niepewność, czy Bóg słucha, świadomość możliwości braku odpowiedzi ze strony Boga (bo jest głuchy albo milczy) prowadzą do następujących stwierdzeń:

„Proszę Go, by się odezwał, a nie mam pewności, że słucha” (Hi 9,16).

„Do Ciebie, Panie, wołam, Skało moja, nie bądź wobec mnie głuchy” (Ps 28,1a).

„Widziałeś, Panie, zatem nie milcz, o Panie, nie bądź ode mnie daleko!” (Ps 35,22).

Słowa kierowane w stronę Boga zakładają wiarę psalmisty w to, że Bóg jednak jest, słyszy i może reagować. Jeśli jednak padają takie sformułowania, to dlatego że Bóg nie działa w sposób wystarczający.

W niektórych przypadkach wydaje się, że problemem nie jest to, że Bóg nie wysłuchuje modlitwy. Problemem jest to, że nie wysłuchuje jej już teraz albo że nie wysłuchuje szybciej. W tych tekstach autorzy nie wątpią w Bożą odpowiedź, tylko chcą swoim wołaniem tę odpowiedź przyspieszyć:

Nie kryj swego oblicza przed Twoim sługą; prędko mnie wysłuchaj, bo jestem w ucisku (Ps 69,18).

Dokądże, Panie, wzywać Cię będę – a Ty nie wysłuchujesz? Wołać będę ku Tobie: Krzywda mi się dzieje! – a Ty nie pomagasz? (Ha 1,2).

Być może w wielu wypadkach należałoby raczej zadać pytanie, czy problemem jest brak odpowiedzi ze strony Boga, czy raczej moja niecierpliwość.

Niezauważanie Bożej odpowiedzi

Człowiek może mieć poczucie niewysłuchania modlitwy nie tylko dlatego, że zbyt długo czeka na odpowiedź. Również dlatego że odpowiedź już przyszła, ale nie została zauważona przez proszącego. Elihu mówi do Hioba:

Czemu się z Nim spierałeś: »Moje słowa są bez odpowiedzi?«. Bóg raz się odzywa i drugi, tylko się na to nie zważa. We śnie i w nocnym widzeniu, gdy spada sen na człowieka; i w czasie drzemki na łóżku otwiera On ludziom oczy, przerażenie budzi w ich sercu (Hi 33,13–16).

Bez wątpienia najczęstszą przyczyną niewysłuchanych modlitw w Biblii jest grzech. Zarówno przeciw Bogu, jak i przeciw drugiemu człowiekowi. Bóg, jak dobry Ojciec, nie chce wysłuchiwać dziecka, jeśli ma ono na sumieniu swojego brata. Dlatego czytamy:

Gdybym w mym sercu zamierzał nieprawość, Pan by mnie nie wysłuchał (Ps 66,18).

Gdy wyciągniecie ręce, odwrócę od was Me oczy. Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi (Iz 1,15).

Lecz wasze winy wykopały przepaść między wami a waszym Bogiem; wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze przed wami tak, iż was nie słucha (Iz 59,2).

I tak się stało: »Ponieważ oni nie słuchali, kiedy wołałem – i Ja nie wysłucham, kiedy oni wołać będą« – mówi Pan Zastępów (Za 7,13).

Pociechą w tym względzie jest przykład bezbożnego króla Manassesa, który po wielu latach pogańskiego życia nawrócił się do Boga Izraela i został dzięki temu wysłuchany (por. 2 Krn 33,9–13).

Wydaje się ponadto, że niekiedy Bóg nie wysłuchuje nawet sprawiedliwego, dlatego że jest on doświadczany przez Boga. Niewysłuchanie staje się w tym przypadku elementem doskonalenia człowieka. W tym kontekście można rozumieć słowa Hioba:

Ciebie błagam o pomoc. Bez echa. Stałem, a nie zważałeś na mnie.

Stałeś się dla mnie okrutny. Uderzasz potężną prawicą (Hi 30,20–21),

a także słowa psalmisty:

Boże mój, wołam przez dzień, a nie odpowiadasz, wołam i nocą, a nie zaznaję pokoju (Ps 22,3).

Jezusowe zapewnienie: „O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię” (J 14,14) nie stoi w żadnej sprzeczności z biblijnym przekazem o niewysłuchanych modlitwach. Raczej zachęca nas do tego, żeby modlitwę „w imię Jezusa” rozumieć zawsze jako modlitwę zgodną z wolą Boga Ojca. Tylko tam, gdzie w modlitwie ostatnimi słowami są: „bądź wola Twoja”, nie ma miejsca na niewysłuchaną prośbę. Jednak poza obszarem całkowitego oddania się Bogu jest wystarczająca przestrzeń na mijanie się człowieka z Wszechmogącym i Dobrym.

Modlitwy niewysłuchane
ks. Wojciech Węgrzyniak

urodzony 21 marca 1973 r. w Niedzicy – polski duchowny rzymskokatolicki, prezbiter archidiecezji krakowskiej, teolog biblista, rekolekcjonista, wykładowca na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Jedna z minire...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze