Legendy drugiego miasta
fot. giulia may / UNSPLASH.COM

Legendy drugiego miasta

Serce musi być pojemne, skoro może zmieścić w sobie nokturny Chopina, śmiech dziecka, zapatrzenie się w twarz ukochanej osoby, którym chciałbym wypełnić starość. A jeśli kochasz miasto, to potrzebujesz naprawdę dużo przestrzeni. Ile miast można pokochać tak naprawdę i do końca? Teddy Kollek mawiał, że „Wszyscy mają dwa miasta, swoje i Jerozolimę”. Przeczytałem książkę Pauliny Wilk i nie wiem, gdzie jest jej miasto pierwsze i gdzie rozciąga się ostatnie. Wiem za to, że jej serce jest bardzo pojemne, i tego jej zazdroszczę.

Pojutrze. O miastach przyszłości jest zapisem podróży do dziewięciu metropolii: Dubaju, Bombaju, Kampali, Songdo, Singapuru, Limy, Masdaru, Seulu i Kopenhagi – ale nie zabierałbym tej książki ze sobą w drogę. Prawdziwa podróż odbywa się bowiem podczas lektury. Dlaczego? Bo miasto jest zachłanne, a jego granice płynne. Zdaje się – wszyscy żyjemy w mieście. W jakiś sposób miasto określa moją tożsamość. Nawet jeśli mnie zdradziło (bo nie było w nim pracy), nawet jeśli wyniosło mnie na szczyt (obdarzając zaszczytnymi tytułami), a zwłaszcza jeśli je porzuciłem (z mocnym postanowieniem nowego życia), zdania typu: „mieszkam w Olsztynie, ale zawsze chciałem mieszkać w Amsterdamie” mają moc wyznania. Od miasta nie da się uciec. Prześladuje nas w snach, powraca w ciepłych wspomnieniach. Unieważnia dotychczasowe podziały na wieś i metropolię. Jeśli dotrze na prowincję, wchłonie ją. To, co jeszcze parę lat temu było granicą miasta, teraz jest jego dzielnicą. W miasto paradoksalnie pomimo jego punktów stałych, jak katedra, ratusz, zamek, wpisana jest zmienność. I chociaż jest zakotwiczone w przeszłości (eksponując swój kamień węgielny, prężąc się herbem), to w rzecz

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się