Kuter flagowy
fot. becca mchaffie / UNSPLASH.COM

Wakacje rozpocząłem od Dnia Rybaka. W Kątach Rybackich pamięta się o nim każdego 29 czerwca, gdy składa się życzenia imieninowe Piotrom i Pawłom. Kiedy więc przyjeżdżam do Kątów w tym terminie, trafiam na obchody, zmieniające zresztą swoją formę.

Mam wrażenie, że dawniej ważniejszy od celebry religijnej był kończący ją obiad. Wydawał go zawsze jakiś ważny kącki gospodarz, a tak się złożyło, że był to na ogół pan Józef, który nas gościł co roku. Zapraszano więc i nas do stołu, przy którym oczy robiły się nam jak spodki. Dla warszawiaka, mającego sporadyczny kontakt z nieistniejącą siecią sklepów o nazwie „Centrala Rybna”, gdzie rej wiodły śnięte dorsze i sajra w puszce, widok tego stołu stanowił szok.

Czegóż tam nie było! Wędzone na kolor złoty węgorze metrowej długości, grube jak przegub sztangisty szczupaki w galarecie z jabłkiem w pysku, sandacze, okonie, turboty, belony z zielonymi ośćmi, flądry ledwie mieszczące się na dużych półmiskach, tatar ze świeżo złowionego łososia. Krótko mówiąc: nie było biednie.

Jako gość nigdy o to nie pytałem, ale takie przyjęcie musiało sporo kosztować, wymagało dużo prac przygotowawczych i choć pan Józef odgrywał rolę gospodarza, to chyba jednak w dostarczaniu tych

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 7000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Kuter flagowy
Stefan Szczepłek

urodzony 26 stycznia 1949 r. w Falenicy – dziennikarz sportowy i komentator, przez pewien czas grał w CWKS Legia Warszawa. Pracował w „Sztandarze Młodych”, tygodniku „Piłka Nożna”, redakcji sportowej TVP oraz w „Życiu War...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze