Jedność absolutna
fot. kenrick mills 3 / UNSPLASH.COM

Jedność absolutna

Pływanie synchroniczne to połączenie pływania i gimnastyki. Wodny balet. W tym sporcie zwycięża wspólnota. Na gwiazdorstwo nie ma miejsca.

Joanna Rawecka jest mamą, psycholożką, byłą gimnastyczką artystyczną, byłą pływaczką synchroniczną, absolwentką Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Poznaniu i baczną obserwatorką polskiej oświaty.

– W szkole uprawiałam gimnastykę artystyczną – wspomina pani Asia. – Przyszła kiedyś do nas na zajęcia na basenie Bożena Niewitecka. Dokładnie nas obejrzała. Pewnego dnia zobaczyłam na planie lekcji tajemnicze litery PS, czyli pływanie synchroniczne. Okazało się, że na PS przeniesiono dziewczyny, którym gorzej szło w gimnastyce.

Dyrektorka szkoły zastanawiała się, w jaki sposób dać szansę słabszym gimnastyczkom. A może tak wrzucić je do wody? Problem w tym, że o pływaniu synchronicznym w Poznaniu nikt nie miał bladego pojęcia. Nauczycielkę Bożenę Niewitecką wysłano na Puchar Europy grupy B do Bułgarii, by podpatrzyła, jak to się robi. Była gimnastyczką i trenowała skoki do wody. Kto miał uczyć pływania synchronicznego, jeśli nie ona. Nie było książek ani skryptów. Udało się ściągnąć archiwalne nagrania Telewizji Polskiej. Uczennice dziwiły się, że można trzymać nogi nad wodą. Na Niewitecką mówiono w szkole „pani od łyżeczki”. Wybijała łyżką rytm o drabinkę. Zawodniczki słyszały dźwięk pod wodą. O głośniku podwodnym nikt nie marzył. Po jakimś czasie zaprzyjaźniony fizyk ściągnął głośnik, przez który nadawano komunikaty na dworcu kolejowym we Wrześni, zalał go żywicą i zanurzył w basenie. Głośnik długo nie wytrzymał, ale dziewczynom było łatwiej tańczyć pod wodą. Poznańskie Rusałki – bo tak się mówi na zawodniczki pływania synchronicznego – jeździły na zawody, ale również na szkolenia. Żeby pojechać na miesiąc do Kanady, Niewitecka sprzedała „malucha”.

– W gimnastyce artystycznej zostały najlepsze, a do basenu trafiły gorsze – śmieje się Joanna Rawecka. – Szybko się okazało, że to dobra zmiana. To niezwykłe doświadczenie wspólnoty. Trudno je zrozumieć. Trzeba to przeżyć.

Wzrost nie ma znaczenia

W maju tego roku na Mistrzostwa Polski Seniorów i Ogólnopolskie Zawody do lat 15 do Poznania przyjechały najlepsze zawodniczki. Wśród nich Kinga Szymkowiak, Sandra Rybarczyk i Anna Mądrzak. Wszystkie trzy z AZS AWF Poznań.

Na pływalni gorąco jak w piekle. Pot spływa po czole i kapie

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się