Dekalog spowiednika

Dekalog spowiednika

Oferta specjalna -25%

List do Rzymian

0 opinie
|
Wyczyść
Dodaj do koszyka

Pamiętając moje „Dziesięć przykazań słuchacza kazań”, redakcja poprosiła mnie o podobnie ułożone myśli na temat spowiedzi. To jednak sprawa znacznie cięższa. Przede wszystkim znacznie trudniej spowiadać niż kazać. Łatwo się mądrzyć laikowi, którego nie zawsze stać nawet na słuchanie całkiem świeckie. O mowach, także kościelnych, mam własne pojęcie oparte na doświadczeniu, nigdy natomiast nie siedziałem za kratkami konfesjonału. Nie chcąc, aby forma raniła ludzi obciążonych nad siły, napisałem własny rachunek rachmistrza cudzych sumień.

I. Nie będę miał własnych bogów przed Bogiem: własnego „ja”, jakże grzesznego, w szczególności.

II. Nie będę się wywyższał: wiem, że spowiedź to posługa współgrzesznika. Nie będę „tykał” starszych od siebie: powiem zawsze „bracie” lub „siostro”.

III. Im ktoś bardziej spóźniony, dawniej się spowiadał, tym radośniej go powitam.

IV. Dam się wygadać: spowiednik to słuchacz bliźniego swego.

V. Nie będę prawie pytał: lepiej niedouczyć niż urazić. Dyskrecja — szczególnie wobec kobiet, nade wszystko.

VI.Pamiętam, że przykazań jest dziesięć: nie tylko VI i IX.

VII.Niech pokuta będzie zawsze zadośćuczynieniem Bogu i bliźniemu. „Zdrowaśki” to ostateczność.

VIII.Przed każdą kolejną spowiedzią westchnę do Boga o pomoc w tej roli tak trudnej.

IX. Gdy jestem śmiertelnie zmęczony, nie mogę słuchać ani mówić do sensu, powiem to przez kratki, przeproszę.

X. Nie będę rozpaczał, że źle wyspowiadałem: złożę trochę winy na okoliczności, trochę odpowiedzialności — na Opatrzność, co pisze prosto po liniach krzywych.

Dekalog spowiednika
Jan Turnau

urodzony 23 lutego 1933 r. we Wlonicach – Jan Henryk Turnau, polski publicysta katolicki i pisarz. Redaktor we „Wrocławskim Tygodniku Katolików” (1955-1956), redaktor działu religijnego w miesięczniku „Więź” (1959- 1990),...