fot. archiwum redakcji

Jacek Karczewski

przyrodnik, autor książek o ptakach (m.in.: Jej wysokość gęś, Noc sów, Zobacz ptaka), aktywista związany ze Stowarzyszeniem Jestem na pTAK!

Mieszka w Sopocie.

W lipcowym miesięczniku odpowiada na pytania Michaliny Kaczmarkiewicz, m.in. o to, co nas się wydaje o przyrodzie, a jaka ona jest:

Ludziom się wydaje, że przyroda jest wyłącznie praktyczna, technokratyczna, bodziec i reakcja. Tymczasem w przyrodzie jest ogromne pole szarej – a może przeciwnie – kolorowej strefy, gdzie dzieje się bardzo dużo rzeczy, które nie muszą mieć żadnego uzasadnienia. I jest to tak kontrowersyjne, że mainstreamowa nauka wciąż albo unika tego tematu, albo udaje, że nie ma sprawy. Z drugiej strony nauka potrzebuje możliwie obiektywnych, najlepiej mierzalnych dowodów, a o te najczęściej jest bardzo trudno. Jak na razie obowiązuje wallace’owsko-behawioralne podejście do przyrody spod znaku: Wszystko musi mieć jakieś znaczenie, inaczej nie ma prawa tego być.