fot. fot. milada-vigerova/unsplash

Przebaczyć sobie

Śmierć jest zawsze tajemnicą. Decyzja o niej też. W bardzo wielu wypadkach nigdy się nie dowiemy, co tak naprawdę było jej podstawą. Najczęściej zresztą jest to splot wielu okoliczności, czynników i wydarzeń.

Przeciętnie dwa, trzy razy w roku dotyka mnie smutna konieczność wizyty interwencyjnej w szkołach z powodu samobójczej śmierci ucznia, przy czym dotyczy to tylko szkół w rejonie, czyli w kilku dzielnicach, a poradni psychologiczno- -pedagogicznych w moim mieście jest pięć. Nie mówię w tym miejscu o próbach samobójczych, tylko o tzw. samobójstwach udanych (cóż za paradoksalne określenie!), czyli tych, które zakończyły się śmiercią.

Czy mogłam…?

Każda taka śmierć rodzi mnóstwo pytań w głowach najbliższego otoczenia: rodziców, rodzeństwa, przyjaciół, nauczycieli, znajomych. Czy były wcześniejsze sygnały? Czy coś przegapiliśmy? Czy można było coś zrobić? Jak mogliśmy nie zauważyć? Dlaczego on/ona to zrobił/a? Czy jestem złym rodzicem? (siostrą, bratem, przyjacielem, nauczycielem…).

Zostało Ci jeszcze 93% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się