Jesienna droga
fot. Liana Tril' / pexels

Z jakiegoś powodu akurat tamten moment dobrze zapamiętałam. Choć nie był ani jedyny, ani szczególny. Mam kilkanaście lat. Siedzę w licealnej ławce z tyłu sali i patrzę na nauczycielkę, która wyjaśnia coś przy tablicy. Lekcja toczy się spokojnie, jest czas pomyśleć, poczuć. I wtedy przychodzi ona – ssąca w brzuchu fala, jednocześnie rozlewająca się we mnie i ciągnąca w dół, jakby wyłaniała się z głębi, żeby mnie całą obmyć, pochłonąć. Czuję przemożną, bolesną tęsknotę. Tę najpierwszą, smakującą bezradnością i otchłanią, odbierającą oddech. Całkowitą i nieskończoną. Przez ułamek chwili wiem, że choć żyję, w środku nie mam nic, tylko pragnienie wypełnienia się, połączenia i powrotu. To przemożne uczucie szybko przechodzi, a raczej wchłania się w to samo miejsce, z którego się wyłoniło. Znika bez śladu. Można powiedzieć: nic się nie zmieniło. Jesteśmy znów i ja, i nauczycielka, i ławka z lakierowanym blatem.

To uczucie pojawiało się wiele razy, zawsze w chwilach niepozornych, gdy działo się niewiele, a miejsca było dość, by fala mogła mnie zalać i odejść. Przychodziła tylko wówczas, gdy byłam wśród ludzi, jakby ten moment – nieomal śmiertelny – nastawał zawsze w kontekście otuchy, obecności innych.

Wiem, co to było. Zawsze wiedziałam. Tęsknota za mamą. Nie taka zwykła, jaka dopadała na letnich koloniach, które się dłużyły w nieskończoność. Nie ta po odprowadzeniu przez mamę do przedszko

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2026, nr 05, a przeczytasz cały numer

Wyczyść
Pierwsza tęsknota
Paulina Wilk

urodzona 17 września 1980 r. w Warszawie – pisarka, dziennikarka, reportażystka i publicystka. Studiowała w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Wsp...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze