Zdawać by się mogło, że na temat rodziny – zarówno tej biologicznej, zastępczej, jak i przybranej – powiedziano już w kinie wszystko. Okazuje się jednak, że filmowcy nadal szukają w jej ekranowych portretach dawno utraconej tożsamości, okazji do osobistego rozliczenia się z przeszłością, a także sposobów na rozniecenie domowego ogniska. Dochodzą do wniosku, że nierozerwalne więzy krwi wymagają ciągłej pielęgnacji.
Ocean wspomnień, czyli Romería
Przyszła studentka szkoły filmowej Marina przyjeżdża do rodzinnego Vigo w celu uzyskania zaświadczeń potrzebnych w procesie uniwersyteckiej rekrutacji. Szybko się jednak okazuje, że jej biologiczni dziadkowie poświadczyli w dokumentach nieprawdę. To skłania osieroconą w dzieciństwie i oddaną rodzinie zastępczej dziewczynę do konfrontacji z jej prawdziwą familią. Marina pogrąża się więc w oceanie wspomnień i wysłuchuje krewnych przedstawiających sprzeczne wersje wydarzeń, które poprzedzały śmierć rodziców dziewczyny.
Wbrew pozorom nie mamy tu do czynienia ze stereotypową historią ukazującą bolesne odkrywanie prawdy o swoim pochodzeniu. Marina podąża bowiem śladem nie tylko swoich rodziców, ale również całej generacji, której młodość przypadła na lata osiemdziesiąte minionego wieku. Z wielką fascynacją i odwagą, niejednokrotnie przełamując rodzinne tabu, otwiera stare rany i przywołuje pokoleniowe traumy. Mimo cierpienia, które wiąże się z uświadomieniem sobie skali ostracyzmu społecznego, jakiego doświadczyli jej ojciec i matka, dziewczyna nie zawiesza swojego śledztwa. Bez rozliczenia z utraconym dzieciństwem nie jest w stanie ruszyć naprzód.
Gdy uświadomimy sobie, że scenariusz tego filmu został częściowo oparty na rodzinnej historii samej reżyserki, to Romería zyskuje bardzo osobisty, niemal terapeutyczny wymiar. Kino jawi się tu jako wehikuł czasu – pozwala odbudować dawno zerwane więzy krwi, nawet jeśli się wydaje, że jest już na to za późno.
Fundament odnowy, czyli Młode matki
Współczesny krajobraz medialny, pełen zgiełku i zamętu, nie sprzyja skupianiu uwagi na problemach dotyczących szarej codzienności. Z jednej bowiem strony jesteśmy zasypywani informacjami o bulwersujących obyczajowych skandalach; z drugiej z
Zostało Ci jeszcze 75% artykułu
Oceń