Kocham cię, mój wrogu
fot. akshar dave / UNSPLASH.COM

Kocham cię, mój wrogu

Gdyby jakiś zespół muzyczny zaśpiewał „Żydzi do gazu”, byłby skończony, jeśli śpiewa „Chrześcijanie do lwów”, może liczyć na poklask.

Zamieszanie wokół Adama Darskiego, posługującego się pseudonimem Nergal, zaczęło się we wrześniu 2007 roku, gdy podczas koncertu w klubie „Ucho” w Gdyni wokalista zespołu deathmetalowego Behemoth podarł Biblię, a jej strzępy rozrzucił wśród publiczności. Jednocześnie nazwał Pismo Święte „kłamliwą księgą”, a Kościół katolicki „największą zbrodniczą sektą”. Proces o obrazę uczuć religijnych, który wytoczył Darskiemu przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak, przyczynił się niewątpliwie do spopularyzowania piosenkarza, ponieważ o kolejnych odsłonach przewodu sądowego, uniewinnieniach i apelacjach szczegółowo donosiły media. Oliwy do ognia dolały dwa wydarzenia, które zbiegły się mniej więcej w tym samym czasie. Najpierw Telewizja Polska zatrudniła Adama Darskiego jako jurora w programie „The Voice of Poland”, co pociągnęło za sobą protesty zainspirowane przez biskupa Władysława Meringa. W internecie rozpowszechniany był gotowy formularz, który wystarczyło podpisać i wysłać do prezesa Juliusza Brauna na Woronicza:

„Stanowczo protestuję przeciwko lansowaniu w TVP 2 Adama Darskiego »Nergala«, znanego szerokiej opinii publicznej głównie z propagowania satanizmu, profanacji Biblii i krzewienia nienawiści wobec Kościoła katolickiego. Angażowanie go jako jurora w programie »The Voice of Poland« jest stawianiem go jako autorytetu i wzorca dla milionów widzów, zwłaszcza młodych, do których adresowany jest ten program. Jest to sprzeczne z misją Telewizji Polskiej jako instytucji publicznej, która ma szanować wartości chrześcijańskie i nie przyczyniać się do siania nienawiści z powodów rasowych czy religijnych”. Niewiele później sąd rejonowy w Gdyni uniewinnił muzyka, tłumacząc, że jego działanie było „swoistą formą sztuki” kierowaną do hermetycznej publiczności.

Wytoczone działa

W ślad za procesem i protestem inspirowanym przez ordynariusza diecezji włocławskiej posypały się liczne komentarze. Ludzie raczej nieżyczliwi Kościołowi uważali, że sprzeciw wobec profanacji Biblii i eksponowaniu muzyka są histerycznymi reakcjami grupki oszołomów. Profesor Magdalena Środa, komentując sytuację, stwierdziła na przykład, że „osobiście nieraz też ma ochotę podrzeć Biblię za pełne agresywnych i nawołujących do przemocy treści…”, a „bardziej niebezpieczne niż Nergal wydaje się [jej] głoszenie misji w oparciu o wartości chrześcijańskie”. Z kolei Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu przyjęła uchwałę potępiającą zarząd TVP za zatrudnienie Adama Darskiego, twierdząc, że występy w TVP 2 „satani

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się